Wybierz region

Wybierz miasto

    Bomba z mułem

    Autor: (mir)

    2001-09-28, Aktualizacja: 2004-12-18 01:49 źródło: Dziennik Zachodni

    Zbliża się sezon zimowy, a co za tym idzie konieczność kupna i dowozu opału do pieców centralnego ogrzewania. Na naszych drogach pojawia się coraz więcej ciężarowych samochodów po brzegi załadowanych węglem lub miałem.

    Zbliża się sezon zimowy, a co za tym idzie konieczność kupna i dowozu opału do pieców centralnego ogrzewania. Na naszych drogach pojawia się coraz więcej ciężarowych samochodów po brzegi załadowanych węglem lub miałem. Stanowią one duży problem zarówno dla kierowców innych aut, jak i służb porządkowych.

    Najwięcej ciężarówek wypełnionych węglem lub wciąż jeszcze popularnym mułem można spotkać w pobliżu kopalń, na przykład przy radlińskiej KWK "Marcel". Codziennie tereny kopalni opuszcza przynajmniej kilkanaście aut. Rozjeżdżają się w różne strony i (mimo że przed bramą wyjazdową przejeżdżają przez rów z wodą) wywożą na kołach sporo zanieczyszczeń.

    - Tego nie da się uniknąć. Nie będę przecież szczoteczką czyścił opon. Zresztą nie przesadzajmy, jak jest brzydka pogoda, wszystkie auta brudzą drogę - denerwuje się kierowca dużego kamaza, czekający na załadunek pod bramą kopalni.

    Innego zdania są pracownicy miejskich służb komunalnych, które odpowiadają za usuwanie zanieczyszczeń z dróg. Zdaniem Wojciecha Dzierżęgi, kierownika działu drogowego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Radlinie, do zabrudzeń ulic mułem i węglem dochodzi jesienią bardzo często.

    - Najbardziej niebezpieczne są bryłki węgla na asfalcie. Odbijając się od kół przejeżdżających samochodów mają siłę pocisku i mogą zrobić krzywdę przechodniom. Dochodzi też do rysowania karoserii aut, a nawet wybijania szyb - wylicza Dzierżęga. - Mniejszy problem jest z mułem, ale na nim z kolei może dochodzić do poślizgów.

    Użytkownikom dróg najbardziej przeszkadza jednak nie rozsypany na ulicy miał, ale same ciężarówki, które tamują ruch. - Jechać za taką zawalidrogą 40 kilometrów na godzinę i wdychać jego spaliny, to ponad moje siły. A teraz na drogach pojawiają się całe kolumny aut przewożących opał - narzeka Marcin Kucaj, mieszkaniec powiatu wodzisławskiego.

    Jak mówią policjanci, na tego typu skargi nie ma odpowiedzi. - Kierowcy samochodów ciężarowych to tacy sami użytkownicy dróg, jak wszystkie inne pojazdy. Jeśli nie łamią przepisów, mają prawo się po nich poruszać - mówi nadkomisarz Adam Mandera, komendant policji w Radlinie.

    Drogówka może ukarać kierowcę przewożącego opał tylko wtedy, gdy ewidentnie złamie on przepisy albo ma wyraźnie przeładowaną naczepę. Zdaniem nadkom. Mandery takie przypadki zdarzają się jednak rzadko.

    - Wszystko zależy od kierowcy i jego kultury jazdy. Pamiętajmy jednak, że te samochody też muszą dojechać do celu - zastrzega komendant.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.