Wybierz region

Wybierz miasto

    Miauczący terror

    Autor: ADRIAN KARPETA

    2001-08-29, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Dziennik Zachodni

    Mieszkańców ul. Śląskiej w Jastrzębiu terroryzują bezpańskie... koty. Zwierzęta są bardzo agresywne. Najczęściej atakują psy, spacerujące razem ze swoimi właścicielami. Zdarza się jednak, że rzucają się także na ludzi.

    Mieszkańców ul. Śląskiej w Jastrzębiu terroryzują bezpańskie... koty. Zwierzęta są bardzo agresywne. Najczęściej atakują psy, spacerujące razem ze swoimi właścicielami. Zdarza się jednak, że rzucają się także na ludzi.

    Bezpańskie koty mieszkają w piwnicach bloków. Do niedawna czworonogi nikomu nie przeszkadzały i cieszyły się sympatią mieszkańców, którzy często je dokarmiali. Ostatnio jednak koty stały się bardzo agresywne. Jastrzębianie przypuszczają, że to dlatego, iż zwierzaki doczekały się potomstwa. I teraz w każdym widzą zagrożenie dla małych kotków.

    - Wyszłam na spacer z psem. Prowadziłam mojego małego kundelka na smyczy. W pewnym momencie zza krzaków wyskoczył kot. Zaczął prychać i parskać. Po chwili z pazurami rzucił się na mojego psa. Na szczęście szarpnęłam smycz i odciągnęłam psa - opowiada Anna Niedziałkowska z bloku nr 30.

    Inni mieszkańcy dodają, że bezpańskie koty rzucają się już nawet na ludzi. Przy ul. Śląskiej powoli zaczynają więc bać się o dzieci. Koty roznoszą przecież wiele groźnych chorób, a jeden z lokatorów twierdzi, że Straż Miejska nie chce zająć się sprawą. - Dyżurny strażnik odesłał mnie na policję! - żali się jastrzębianin. - Usłyszałem, że jeśli sytuacja pogorszy się, może policjanci odstrzelą najbardziej agresywne zwierzęta!

    W Urzędzie Miasta w Jastrzębiu przyznają, że było kilka zgłoszeń o dzikich kotach, które zagrażają ludziom. W Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa zapewniają również, że każdy tego typu sygnał jest bardzo dokładnie sprawdzany.

    - Jeśli kot jest agresywny i kogoś podrapie, wówczas trafia na 10-dniową obserwację do weterynarza. Równocześnie staramy się ustalić właściciela zwierzęcia. Gdy uda się go znaleźć, a kot jest zdrowy, wówczas wraca do swojego pana - wyjaśniają urzędnicy.

    Jeśli okaże się, że kot jest bezpański, wówczas zostaje odwieziony do schroniska dla zwierząt. Co prawda placówka jest przeznaczona głównie dla psów, ale jest tam również kilka miejsc dla kotów. Zdarza się, że do schroniska trafia właśnie cała kocia rodzina. Zwierzęta są dokarmiane i znajdują się pod opieką weterynarza.

    W magistracie apelują, by sygnały o dzikich zwierzętach zgłaszać do wspomnianego wydziału lub do Straży Miejskiej. Telefon do Wydziału Ochorny Środowiska i Rolnictwa: 47-85-325. Numer do Straży Miejskiej: 47-85-290.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)