Wybierz region

Wybierz miasto

    Niepokoje siedmiolatków

    Autor: MARCIN KASPRZYK

    2001-08-31, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Dziennik Zachodni

    W poniedziałek (3 września) siedmiolatki po raz pierwszy zasiądą w szkolnych ławach. To dla dzieci ogromne przeżycie. Muszą stać się bowiem samodzielne i odpowiedzialne.

    W poniedziałek (3 września) siedmiolatki po raz pierwszy zasiądą w szkolnych ławach. To dla dzieci ogromne przeżycie. Muszą stać się bowiem samodzielne i odpowiedzialne. Rodzice starają się jak najlepiej przygotować pociechy do tego etapu.

    Dla dzieci, które za kilka dni po raz pierwszy w życiu siądą w szkolnej ławce, ostatnie tygodnie pełne są niepokojów i przygotowań. Rodzice pierwszaków również obawiają się, czy ich pociechy szybko zaaklimatyzują się w nowych warunkach.

    - Temat szkoły przewija się w naszym domu już od kilku miesięcy. Wiele godzin rozmawialiśmy o tym z synkiem. Teraz przyszedł czas wyboru tornistra, kredek, piórnika itd. Takie zakupy również budzą spore emocje u dziecka - opowiada jedna z mam tegorocznego pierwszaka.

    Tina Kościuk szkolny stres przeżywała rok temu. Jej mama wspomina, iż początki nie były łatwe. Dziewczynka długo i z trudem przystosowywała się do nowych warunków. Zdarzało się, że rano nie chciała iść do szkoły. Skarżyła się, że ktoś ją popchnął, zabrał worek z kapciami. Po kilku tygodniach kłopoty minęły. - Teraz Tina jest bardziej samodzielna i ma w szkole wielu przyjaciół - opowiada Iwona Kościuk. - Ale oczywiście jak każdy uczeń martwi się, że wakacje już minęły.

    Dzieci, które niebawem zasiądą w szkolnych ławkach, przygotowują się do tego już w przedszkolu lub tzw. zerówce. Przedszkolaki, zgodnie z programem nauczania, poznają litery, uczą się czytać niektóre słowa i liczyć. Rysując szlaczki przygotowują rękę do nauki pisania.

    - Wielu rodziców chce podnoszenia poprzeczki ich pociechom. Niektóre maluchy opuszczają więc przedszkole już płynnie czytając - mówi Bożena Pająk, zastępca dyrektora Przedszkola Publicznego nr 7 w Wodzisławiu.

    Nauczyciele w klasach pierwszych starają się, aby najmłodsi dobrze czuli się w nowych warunkach. Pierwszaki nie wpadają od razu w wir pracy. Teresa Rybka, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 9 w Wodzisławiu mówi, że pierwsze zajęcia przypominają raczej przedszkolną zabawę. Dzieci poznają się ze sobą, oglądają szkołę. Nauczyciele tłumaczą im, jak bezpiecznie poruszać się po obiekcie.

    - Na początku prowadzimy wiele zajęć integracyjnych. Maluchy siadają w kółku na dywanie i bawią się ze sobą - tłumaczy Teresa Rybka.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)