Wybierz region

Wybierz miasto

    Osiągnął wszystko

    Autor: ROBERT GALIŃSKI

    2001-09-10, Aktualizacja: 2004-12-18 01:54 źródło: Dziennik Zachodni

    Arkadiusz Gaca należy do nielicznych IV-ligowych zawodników, którzy mogą pochwalić się pierwszoligową przeszłością. Dziś pan Arkadiusz jest filarem ofensywy krzanowickiego Peberowu.

    Arkadiusz Gaca należy do nielicznych IV-ligowych zawodników, którzy mogą pochwalić się pierwszoligową przeszłością. Dziś pan Arkadiusz jest filarem ofensywy krzanowickiego Peberowu. Wcześniej z powodzeniem występował w barwach Ruchu Chorzów.

    Swoją przygodę z piłką nożną Arkadiusz Gaca zaczynał w Górniku Radlin. Zdobywając piłkarskie szlify, w wieku juniora występował w tym klubie w III lidze. Później nastąpiła przeprowadzka do lokalnego rywala, Naprzodu Rydułtowy. Był to pierwszy piłkarski awans w karierze Arkadiusza, bowiem rozpoczęły się występy na II-ligowych boiskach. Dobra gra w Naprzodzie zaowocowała przenosinami do Ruchu Chorzów.

    - Przeszedłem tam tuż po zdobyciu tytułu mistrza Polski przez ten klub - wspomina Arkadiusz Gaca. - Był to najlepszy okres w mojej karierze. Nie oznacza to jednak, że trener Jerzy Wyrobek od samego początku stawiał na mnie. Zanim wywalczyłem sobie miejsce w podstawowym składzie, minęło trochę czasu. Będąc piłkarzem Ruchu miałem okazję grać w europejskich pucharach, między innymi z Benficą Lizbona.

    W Chorzowie Arkadiusz Gaca występował przez dwa sezony (1996-1998). Niestety, po dobrych występach przyszedł regres formy. Skończyło się na tym, że ówczesny trener Orest Lenczyk stopniowo odsuwał tego piłkarza na boczny tor.

    - Nie było na co czekać, więc powoli zacząłem rozglądać się za innym pracodawcą. Chętni na moje usługi znaleźli się w Niemczech, gdzie przez kilka lat występowałem w IV lidze. Po niemieckim epizodzie wróciłem do Polski - dodaje pan Arek.

    Klubem, który zainteresował się Arkadiuszem Gacą, był krzanowicki Peberow. Z tym zespołem przeżywał różne koleje. Począwszy od fatalnej rudy jesiennej ubiegłego sezonu, poprzez rewelacyjną wiosnę, a skończywszy na dzisiejszych meczach. Nie obyło się również bez małego osobistego dramatu.

    - Przez całą karierę szczyciłem się tym, że omijały mnie kontuzje. Niestety, kiedyś szczęście musiało mnie opuścić. Stało się to w ubiegłym roku. Podczas jednego ze spotkań niefortunnie stanąłem na nogę i skończyło się naciągnięciem wiązadeł krzyżowych w kolanie - opowiada Arkadiusz Gaca.

    Boiskowa absencja piłkarza trwała ponad pół roku. Na wiosnę zawodnik powrócił na boisko i miał znaczący wkład w wyniki, jakie osiągał Peberow. Do dziś napastnik Krzanowic stanowi poważną podporę tej drużyny, o czym świadczą na przykład dwie asysty w meczu z Unią Bieruń.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)