Wybierz region

Wybierz miasto

    Płomyki pamięci

    Autor: IZA SALAMON

    2002-10-31, Aktualizacja: 2004-12-18 00:03 źródło: Dziennik Zachodni

    Zapewne niewiele osób wie, gdzie w Wodzisławiu znajduje się cmentarz ewangelicki. Nekropolia położona jest na uboczu, przy ul. Wiejskiej, w maleńkiej dzielnicy Marusze.

    Zapewne niewiele osób wie, gdzie w Wodzisławiu znajduje się cmentarz ewangelicki. Nekropolia położona jest na uboczu, przy ul. Wiejskiej, w maleńkiej dzielnicy Marusze. To miejsce odwiedzają chyba jedynie rodziny spoczywających tu zmarłych. Mało kto też wie, że właśnie na tym cmentarzu znajdują się najstarsze w mieście groby. Niektóre mogiły pochodzą z połowy XVIII wieku i pamiętają początki protestanckiej nekropolii. Czas zamazał częściowo stare napisy, niektórych nie sposób dzisiaj odczytać. O niektórych zabytkowych nagrobkach opowiada Alojzy Firla, gospodarz majątku parafii ewangelickiej w Wodzisławiu.


    - Leżą tutaj m.in. syn hrabiego Skrbeńskiego, właściciela Skrbeńska, doktor Gawlas, ordynator sanatorium na Wilchwach po wojnie, oraz Anna Grauer, którą starsi ludzie zapamiętali jako właścicielkę tego sanatorium z początku XX wieku - wymienia pan Alojzy.


    Wodzisławianin zapamiętał też ze starych przekazów, że na cmentarzu ewangelickim spoczywają Jurczykowie, których do dzisiaj w środowisku protestantów wspomina się jako budowniczych kopalni "Marcel". Prawdziwą skarbnicą wiedzy na temat rodzin miejscowych protestantów była zmarła przed kilkoma laty Emma Firla. Wiekowa wodzisławianka mieszkała w sąsiedztwie cmentarza w Maruszach. - Szkoda, że nikt nie spisał jej wspomnień i opowieści - ubolewa pan Alojzy.
    Opiekun ewangelickiej nekropolii wymienia też najstarsze rodziny ewangelików w Wodzisławiu. Są to Scheittauerowie oraz Tannenbergowie. - Przybyli oni prawdopodobnie z Austrii, podobnie jak ród Firlów - snuje opowieść wodzisławianin . - Ród Jurczyków wywodzi się zaś z Essen w Westfalii.


    Wspólnie z gospodarzem majątku parafii ewangelickiej zwiedziliśmy zabytkową nekropolię przy ul. Wiejskiej. Towarzyszyli nam Leszek Nowakowski z wodzisławskiego Urzędu Miasta (również protestant) oraz Kazimierz Cichy, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Wodzisławskiej.


    - Jest to jedno z najciekawszych pod względem historycznym miejsc w Wodzisławiu - zaznaczył prezes Cichy. - Szkoda jednak, że część starych pomników uległa już zniszczeniu. Nasze towarzystwo będzie starało się o zinwentaryzowanie zabytkowych obiektów. Chcemy pomóc gospodarzom tego miejsca w ochronie najstarszych nagrobków.


    Podobne plany ma również pan Firla, który zamierza wydzielić część cmentarza i ustawić tam wszystkie najstarsze pomniki. Wspólnota ewangelicka w Wodzisławiu liczy dzisiaj niespełna czterystu wiernych (wszystkich protestantów jest nieco więcej). Pastorem parafii ewangelickiej jest Marcin Lukas. Proboszcz administruje także zborem w Gołkowicach. Ewangelicy właściwie nie obchodzą Wszystkich Świętych, chociaż wielu ludzi tego wyznania odwiedza 1 listopada groby swoich bliskich. Podobnie, jak inni, przynoszą kwiaty i zapalają świece. Część ewangelików, wierna starym zasadom, nie przynosi lampek.


    - Nie negujemy zniczy, ale uważamy je raczej za element kultury, bardziej potrzebny żywym niż zmarłym - wyjaśnia Leszek Nowakowski. Z wykształcenia jest politologiem, przez jakiś czas studiował też teologię w Biblijnym Seminarium Teologicznym we Wrocławiu. Podobnie jak inni, pan Leszek odwiedza 1 listopada groby swoich bliskich zmarłych. - Co roku jestem pod wrażeniem, kiedy idę na cmentarz wieczorem. Morze płonących świec to naprawdę ujmujący widok - dodaje.
    Sabina Hernas z parafii ewangelickiej w Wodzisławiu również pójdzie za kilka dni na cmentarz w dzielnicy Marusze. - Nie obchodzimy wprawdzie dnia Wszystkich Świętych, ale odwiedzamy groby. Przynosimy kwiaty, zapalamy znicze. Myślę, że to bardzo piękny wyraz pamięci o bliskich zmarłych - uważa pani Sabina.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)