Wybierz region

Wybierz miasto

    Powyborcze porządki

    Autor: ADRIAN KARPETA, MARCIN KASPRZYK

    2001-10-09, Aktualizacja: 2004-12-18 01:47 źródło: Dziennik Zachodni

    Do 23 października powinny zniknąć wszystkie plakaty i reklamy wyborcze. Tymczasem ze słupów ogłoszeniowych (a nieraz i z ziemi) wciąż spoglądają na nas politycy, którzy ubiegali się o miejsce w parlamencie.

    Do 23 października powinny zniknąć wszystkie plakaty i reklamy wyborcze. Tymczasem ze słupów ogłoszeniowych (a nieraz i z ziemi) wciąż spoglądają na nas politycy, którzy ubiegali się o miejsce w parlamencie. Powyborcze sprzątanie w niektórych miastach naszego regionu idzie dość mozolnie.


    Na ulicach Rybnika na pierwszy rzut oka nie widać reklam i plakatów. Wystarczy jednak przespacerować się po mieście. Nie trzeba szukać daleko. Najwięcej plakatów jest bowiem w samym centrum, na Placu Wolności. Z jednego blaszanego ogrodzenia spoglądają na nas m.in. Czesław Sobierajski, Andrzej Zając, Zygmunt Łukaszczyk i Ryszard Ostrowski.

    - Wszystkie banery i duże reklamy usunęliśmy na drugi dzień po wyborach. Natomiast wciąż trwa zdejmowanie plakatów. Było ich bardzo dużo, około 3 tys. Sprzątamy je własnymi siłami - mówi Sabina Horzela z biura Czesława Sobierajskiego.

    Straż Miejska na razie nie pogania do sprzątania. Ryszard Sadowski, szef rybnickich stróżów porządku mówi, że do ustawowego terminu jest jeszcze sporo czasu. - Po poprzednich wyborach nie musieliśmy nikogo popędzać. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem - powiedział nam komendant Ryszard Sadowski.

    W Jastrzębiu nie ma problemu z wyborczymi porządkami. Barbara Byrska z magistrackiego Wydziału Infrastruktury Komunalnej mówi, że plakaty zniknęły już ze słupów. Zdjęto też reklamy, na których wywieszenie zezwolenia wydał wydział. - Na pewno plakaty jeszcze gdzieś wiszą, ale to naprawdę sporadyczne przypadki - zapewniają urzędnicy.
    W tym tygodniu pracownicy magistrackiego Wydziału Gospodarki Komunalnej w Żorach sprawdzą, gdzie jeszcze wiszą reklamy wyborcze. W razie czego będą dzwonić do poszczególnych komitetów i przypominać o obowiązku usuwania plakatów i ulotek.

    Raciborska Straż Miejska twierdzi, że komitety wywiązują się ze swych obowiązków. Komendant Krystian Strzondała mówi, że tegoroczna kampania prowadzona była w sposób bardziej kulturalny niż poprzednie. Kiedyś sztaby poszczególnych kandydatów często złośliwie zaklejały sobie plakaty. Tym razem nie odnotowano takich przypadków. Raciborski magistrat kilka dni po wyborach rozważał, czy specjalnym pismem nie przypomnieć komitetom o obowiązkowym sprzątaniu po wyborach. - Na razie jednak nie ma takiej potrzeby - oświadczyła Urszula Sobocińska, naczelnik Wydziału Gospodarki Miejskiej Urzędu Miasta.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.