Wybierz region

Wybierz miasto

    Rozterki ekologów

    Autor: KARINA MARCINIAK

    2001-09-07, Aktualizacja: 2004-12-18 01:55 źródło: Dziennik Zachodni

    - Co prawda nie mieliśmy sytuacji, żeby drzewo zawaliło się i uszkodziło dom - mówią pracownicy Wydziału Ekologii Urzędu Miasta w Wodzisławiu. - Ludzie są jednak przestraszeni anomaliami pogodowymi, burzami i wichurami.

    - Co prawda nie mieliśmy sytuacji, żeby drzewo zawaliło się i uszkodziło dom - mówią pracownicy Wydziału Ekologii Urzędu Miasta w Wodzisławiu. - Ludzie są jednak przestraszeni anomaliami pogodowymi, burzami i wichurami. Dlatego mamy coraz więcej wniosków z prośbą o zgodę na wycinkę drzew. Podjęcie decyzji jest czasem bardzo trudne.


    Po każdej wielkiej burzy w telewizji i gazetach ukazują się informacje o ogromnych zniszczeniach spowodowanych przez powalone wiatrem drzewa. Nic więc dziwnego, że również mieszkańcy Wodzisławia z coraz większą trwogą patrzą na piękne, dorodne drzewa rosnące kilka metrów od ich domów...

    - Jeżeli otrzymujemy stosowny wniosek od mieszkańców, musimy sprawdzić wszystko na miejscu. Komisja ocenia stan drzewa, stopień zagrożenia - mówią w magistrackim Wydziale Ekologii. - Jeżeli drzewo rzeczywiście zagraża ludziom i ich mieniu, wydajemy zgodę na wycinkę.

    Specjaliści podkrślają jednak, że często niezwykle trudno jest określić stopień zagrożenia. Gdy drzewo jest stare, spróchniałe, zwykle nie ma żadnych wątpliwości. Ale zdarzało się już przecież i tak, że wiatr położył zupełnie zdrowe, dorodne drzewa. Nie można więc mówić, że zdrowemu drzewu wichura nie zagrozi.

    - Zwykle najpierw namawiamy ludzi, żeby zrobić cięcia pielęgnacyjne i korekcyjne, a nie od razu ścinać drzewo - dodają w Wydziale Ekologii. - Umawiamy się, że po jakimś czasie, np. po roku przyjdziemy ponownie sprawdzić, jak wygląda sytuacja. Jeżeli nie ma innego wyjścia, wydajemy zgodę na wycinkę.

    Zgoda podpisana przez prezydenta miasta to nie koniec kłopotów z drzewami. Za samą wycinkę odpowiada bowiem właściciel terenu, na którym dany okaz rośnie. Z reguły chodzi o pokaźne drzewa, wysokie i z grubymi pniami. Do ich usunięcia często trzeba zatrudnić firmę. Koszty takiej "operacji" są niestety bardzo wysokie.

    - Wszystko zależy od położenia drzewa, jego wysokości i średnicy pnia. Czasem trzeba użyć podnośnika hydraulicznego - mówią pracownicy działu zieleni w wodzisławskich Służbach Komunalnych Miasta, które świadczą tego typu usługi. - Na tej podstawie określa się tzw. stopień trudności i oblicza cenę. Wycięcie drzewa może kosztować od 200 do nawet 1500 zł.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.