Wybierz region

Wybierz miasto

    Ścisk w autobusach

    Autor: MARCIN KASPRZYK

    2001-10-11, Aktualizacja: 2004-12-18 01:46 źródło: Dziennik Zachodni

    Do redakcji "Dziennika Zachodniego" docierają głosy niezadowolenia mieszkańców Rybnika, którzy korzystają z komunikacji miejskiej. Ludzie twierdzą, że w godzinach szczytu czasem trudno wejść do niektórych autobusów.

    Do redakcji "Dziennika Zachodniego" docierają głosy niezadowolenia mieszkańców Rybnika, którzy korzystają z komunikacji miejskiej. Ludzie twierdzą, że w godzinach szczytu czasem trudno wejść do niektórych autobusów. Największy tłok panuje w czasie, gdy młodzież wraca ze szkół.


    Autobus jadący w godzinach szczytu przez miejscowość Kamień do centrum czasem nie może zabrać wszystkich pasażerów - mówi Stefania Łabaj, która często korzysta z miejskiej komunikacji. - Powrót z Placu Wolności na osiedle Nowiny w czasie, gdy młodzież kończy lekcje w szkołach, również jest trudny. Podobnie jest w odwrotnym kierunku. Jeśli przy ulicy Budowlanych pasażerowie jeszcze jakoś się mieszczą, to przy Chabrowej i Reymonta pojazd jest już przeładowany.
    Niektórzy mieszkańcy narzekają również na stan techniczny autobusów oraz kulturę kierowców. O opinię w tej sprawie poprosiliśmy członka Zarządu "Transgóru", który jest rybnickim przewoźnikiem. Dyrektor Aleksandra Cierniak przyznała, że na niektórych liniach rzeczywiście panuje tłok. Tłumaczy jednak, że liczba kursów zależy wyłącznie od miasta. "Transgór" nie zgadza się również z opinią na temat złego stanu pojazdów i zachowania niektórych kierowców. Szefowie firmy zapewniają, że bardzo dbają o wizerunek przedsiębiorstwa.

    - Co roku kupujemy kilka nowych autobusów - wylicza dyrektor Aleksandra Cierniak. - Są wśród nich nowoczesne pojazdy niskopodłogowe przeznaczone dla osób niepełnosprawnych. Dużą wagę przywiązujemy również do kultury kierowców. Wśród naszych pracowników ciągle prowadzone są szkolenia. Nierzadko natomiast to właśnie kierowca jest narażony na niewybredne uwagi ze strony pasażerów. Był nawet przypadek, gdy grupa młodych ludzi pobiła jednego z pracowników kijem baseballowym.
    Kazimierz Berger, dyrektor rybnickiego Zarządu Transportu Zbiorowego (który zajmuje się organizacją komunikacji autobusowej) twierdzi, iż nie spotyka się z sygnałami o przeładowaniu niektórych pojazdów.

    - W godzinach szczytu gdzieniegdzie być może jest ciasno, lecz nie wierzę w to, że autobusy nie zabierają wszystkich pasażerów. Poza tym frekwencja na naszych liniach spadła o 20, a nawet 30 procent w stosunku do ubiegłego roku - mówi Kazimierz Berger.

    Dyrektor dodaje, że wszystkie problemy związane z komunikacją należy zgłaszać do siedziby Zarządu Transportu Zbiorowego. Jeśli zajdzie taka konieczność, uruchomione zostaną dodatkowe kursy. Istnieje również możliwość skierowania większych autobusów na niektóre, najbardziej obciążone linie.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.