Wybierz region

Wybierz miasto

    Uciążliwy sąsiad

    Autor: MARCIN KASPRZYK

    2001-09-20, Aktualizacja: 2004-12-18 01:52 źródło: Dziennik Zachodni

    Nie płacą czynszu, okradają piwnice, a ich nocne biesiady przyprawiają sąsiadów o ból głowy. Uciążliwi lokatorzy, którzy nie potrafią uszanować spokoju innych, to problem mieszkańców prawie każdego osiedla.

    Nie płacą czynszu, okradają piwnice, a ich nocne biesiady przyprawiają sąsiadów o ból głowy. Uciążliwi lokatorzy, którzy nie potrafią uszanować spokoju innych, to problem mieszkańców prawie każdego osiedla. Okazuje się, że procedury prowadzące do ich eksmisji mogą trwać długo. Warto jednak walczyć o spokój we własnym domu.


    Do naszej redakcji zgłosili się mieszkańcy bloku z podrybnickiego Niewiadomia. Skarżyli się, że jeden z lokali zajmuje niesforny 17-latek. Ludzie mówią, że chłopiec mieszka z młodszym bratem. Urządza alkoholowe libacje, sąsiedzi podejrzewają też, że bierze narkotyki. Reszta lokatorów nie trzyma już żadnych cennych rzeczy w piwnicach, bo młodzieniec często je okrada. Wszyscy jak ognia boją się również jego agresywnego psa.

    - Gdy zwracaliśmy uwagę matce nastolatka, kazała dać spokój jej dziecku! - żali się mieszkanka bloku. - Często zmuszeni jesteśmy do wzywania policji. Rozmawialiśmy również z prezesem spółdzielni. Mieszkanie, które zajmuje chłopak, jest zadłużone na kilkanaście tysięcy złotych. Interwencje póki co nie przynoszą jednak żadnego skutku.

    - O sprawie dowiedziałem się kilka dni temu. Na pewno zbadamy sytuację. Poprosimy policję, by udostępniła nam informacje o interwencjach, jakie miały tam miejsce. Nasza spółdzielnia administruje tym blokiem od niedawna. Nie znamy więc jeszcze dobrze tego środowiska - powiedział nam Czesław Mazurek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Orłowiec" w Rydułtowach.

    Podobne problemy mają zarówno mieszkańcy małych osiedli, jak i wielkich blokowisk. Kłopot w tym, że procedury, które prowadzą do eksmisji uciążliwego lokatora są skomplikowane i długotrwałe. Osoba, która zdecyduje się zawiadomić policję czy władze spółdzielni o wybrykach dręczyciela, często naraża się na kolejne nieprzyjemności z jego strony.

    - Ludzie powinni jednak informować władze spółdzielni o wszelkich groźbach ze strony sąsiada. Wtedy możemy podjąć jakieś kroki. W grę wchodzi na przykład wykluczenie takiej osoby z grona członków spółdzielni lub doprowadzenie do jej eksmisji. Nie da się jednak ukryć, że może to trwać nawet do dwóch lat - tłumaczy Tadeusz Wojnar, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Nowoczesna" w Raciborzu. Prezes twierdzi, że w zasobach mieszkaniowych "Nowoczesnej" nie ma takich problemów.

    Decyzję o eksmisji wydaje sąd. Nie ma jednak znaczenia, czy zajmowane przez uciążliwego sąsiada mieszkanie ma status lokatorskiego czy też własnościowego. Eksmisja możliwa jest w obu wypadkach. Warto więc walczyć o spokój we własnym domu.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)