Wybierz region

Wybierz miasto

    Udana runda

    Autor: ROBERT GALIŃSKI

    2001-09-18, Aktualizacja: 2004-12-18 01:52 źródło: Dziennik Zachodni

    Po długiej przerwie na krajowe ringi powrócili pięściarze, walczący o tytuł drużynowego mistrza Polski. Reprezentant naszego regionu Imex Jastrzębie w niedzielę podejmował u siebie Walkę Zabrze.

    Po długiej przerwie na krajowe ringi powrócili pięściarze, walczący o tytuł drużynowego mistrza Polski. Reprezentant naszego regionu Imex Jastrzębie w niedzielę podejmował u siebie Walkę Zabrze. Konfrontacja zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 14:6

    Jako pierwsi między liny weszli Krzysztof Szot i Robert Ciba. Co prawda ich pojedynek miał być dopiero trzecią walką tego popołudnia, ale dwie wcześniejsze nie doszły do skutku, kończąc się walkowerami. Punkty bez walki otrzymyli Maszczyk (Jastrzębie) i Lutyński (Walka). Walka Szoty i Ciby była najciekawszym pojedynkiem tego meczu. Bardziej utytułowany Ciba wszelkimi sposobami próbował udowodnić swoją wyższość nad reprezentantem gospodarzy, ale jastrzębianin nie pozostawał dłużny rywalowi. Po czterech rundach sędziowskie "maszynki" do liczenia czystych ciosów (pierwszy raz zastosowane w lidze) zatrzymały się na wyniku 10:6 dla Szota. Ten rezultat jest odzwierciedleniem tego, co działo się na ringu.

    Drugim pojedynkiem, którego jastrzębska publiczność oczekiwała z ogromną ciekawością, była walka Sławomira Malinowskiego (Imex) i Jarosława Brzozowca. Dla pięściarza gospodarzy był to pierwszy występ ligowy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Okazało się jednak, że Malinowski nic nie stracił z wartości, jaką prezentował przed urazem i pewnie wygrał ten pojedynek. Najwięcej emocji kibice zobaczyli w walce Kuchczyńskiego (Imex) i Małka (Walka). Od początku obaj zasypywali się gradami ciosów, zapominając, że boks to sport, a nie bijatyka i należy też parować uderzenia rywala. Lepiej tę "sieczkarnię" wytrzymał Kuchczyński, który wygrał 18:17.
    Jeden pojedynek zakończył się przed czasem. Zawodnik gospodarzy Sebastian Kalczyński w pierwszej rundzie potężnym "sierpem" powalił z nóg Arkadiusza Sikorę. Sekundant gości (widząc, iż jego podopieczny nie bardzo wie co się stało) zdecydował się na poddanie. Reszta walk przebiegała raczej spokojnie, wygrywali ci którzy mieli wygrać. Wyjątkiem był pojedynek Sebastiana Cichosza (Imex) z Bogdanem Jakubczykiem (Walka), który zakończył się dyskwalifikacją tego drugiego.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.