Wybierz region

Wybierz miasto

    Wojenne arsenały

    Autor: KARINA MARCINIAK

    2001-10-08, Aktualizacja: 2004-12-18 01:47 źródło: Dziennik Zachodni

    Prawdziwy arsenał wojenny znalazł w ubiegłym tygodniu na swoim polu mieszkaniec Dębieńska. Nazajutrz podczas kopania linii energetycznej w Raciborzu-Sudole natrafiono na niewybuch.

    Prawdziwy arsenał wojenny znalazł w ubiegłym tygodniu na swoim polu mieszkaniec Dębieńska. Nazajutrz podczas kopania linii energetycznej w Raciborzu-Sudole natrafiono na niewybuch. Podobne "odkrycia" zdarzają się często także w innych miastach regionu. Policjanci apelują, by w takich sytuacjach od razu powiadamiać ich o znalezisku.


    Chociaż od zakończenia II wojny światowej minęło już wiele lat, ziemia wciąż kryje mnóstwo niebezpiecznych "pamiątek". Najczęściej odkrywane są podczas prac ziemnych, wykopaliskowych oraz rolnych. Sporo niewybuchów i amunicji znajduje się ciągle jeszcze m.in. w lasach rudzkich.

    - Takie zgłoszenia mamy średnio raz w miesiącu - mówi podinspektor Jerzy Stawarz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Raciborzu. - W ubiegłym roku np. podczas budowy domu w Ocicach znaleziono znaczne ilości amunicji i broń niezdatną już do użycia. Jednak na pierwszy rzut oka trudno ocenić, czy takie znalezisko może być groźne, czy nie. Dlatego lepiej go nie dotykać, zakopać w ziemi, oznaczyć to miejsce i zaczekać na przyjazd policji.

    Zadaniem policji jest zabezpiecznie wojennych pozostałości do czasu przyjazdu saperów wojskowych. To oni są specjalistami od niewybuchów, potrafią ocenić, na ile niebezpieczny jest dany przedmiot i jak z nim postępować. Czasem policjanci muszą spędzić na miejscu wiele godzin, rozpoznając teren. Tak było np. w Dębieńsku. Po południu mężczyzna orzący pole natknął się na tajemniczą skrzynkę. Chcąc sprawdzić, co jest w środku, uderzył w skrzynkę łopatą i znalazł amunicję. Wtedy dopiero przeraził się i zawiadomił policję. Sprawdzanie całego terenu zajęło stróżom prawa kilka godzin, odkryli jednak kolejne skrzynki z amunicją i pocisk z granatnika przeciwpancernego.

    - Takie znaleziska u nas zdarzają się najczęściej wokół centrum miasta: w Bziu, Ruptawie - mówi podkomisarz Józef Mazur, rzecznik prasowy KPP w Jastrzębiu. - Bywa to bardzo różny arsenał: amunicja, niewybuchy, broń, a nawet szkielety żołnierzy.

    W Żorach ostatnio najczęściej pozostałości po II wojnie światowej znajdowane są na terenie budowy hipermarketu Auchan. Robotnicy niemal co tydzień napotykają tu niebezpieczne "pamiątki". - My również nie jesteśmy specjalistami, więc musimy zakładać, że każde takie znalezisko to potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, którego nie można lekceważyć - dodają żorscy policjanci.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.