Wybierz region

Wybierz miasto

    Wycinać czy nie?

    Autor: KARINA MARCINIAK

    2001-09-05, Aktualizacja: 2004-12-18 01:55 źródło: Dziennik Zachodni

    Magistrackie wydziały ekologii w naszym regionie jak co roku o tej porze rozpatrują wnioski mieszkańców o zgodę na wycinkę drzew. Jednak ostatnio jest tych próśb więcej.

    Magistrackie wydziały ekologii w naszym regionie jak co roku o tej porze rozpatrują wnioski mieszkańców o zgodę na wycinkę drzew. Jednak ostatnio jest tych próśb więcej. - Ludzie słyszą, że gdzieś tam wichura powaliła drzewa i wolą postarać się o wycinkę na wszelki wypadek - mówią urzędnicy. - Jednak nie można przesadzać.

    Z drugiej strony burze niszczą czasem całkiem zdrowe rośliny. Często trudno jest więc podjąć decyzję.

    Prawo nakazuje wydziałom ekologii przede wszystkim ochronę zieleni. Nic więc dziwnego, że prośby o wycinkę drzew często budzą wątpliwości. Gdyby wszystkie takie wnioski były rozpatrywane pozytywnie, wiele miast bardzo szybko zamieniłoby się w pustynie. Jednak z drugiej strony nie można narażać zdrowia i życia ludzi.

    - Na szczęście na razie nie mieliśmy takich sytuacji, żeby drzewo zawaliło się przykładowo na dom - mówi Kazimierz Cichy, naczelnik Wydziału Ekologii Urzędu Miasta w Wodzisławiu. - Każdy wniosek rozpatrujemy bardzo wnikliwie.
    Sytuacja jest jasna, jeżeli stan drzewa rzeczywiście kwalifikuje je do wycinki. Przykładowo tendencje do wypróchniania pnia mają lipy, ludzie wnioskują też często o wycinkę modrzewi czy kasztanowców. W osiedlach mieszkaniowych przeważnie przeszkadzają mieszkańcom topole. Każda decyzja o ewentualnej wycince poprzedzona jest wizytą komisji z wydziału ekologii, czasem nawet powoływany jest rzeczoznawca. Zdarzają się sytuacje, że magistraty odpowiadają odmownie.

    - Nie zgadzamy się na wycinkę, gdy drzewo rośnie np. dalej od domu i jego ewentualne zawalenie nie spowoduje szkód - mówi Kazimierz Cichy. Do jastrzębskiego magistratu dotarła niedawno prośba o zgodę na wycinkę dębów, ale została odrzucona. W Raciborzu wydział ekologii musiał walczyć o życie jednego z pięknych wiązów aż w kolegium odwoławczym. Właścicielowi drzewo po prostu przeszkadzało.

    - Często nie jest konieczna zupełna wycinka, wystarczy cięcie pielęgnacyjne i korekcyjne ? dodają urzędnicy. - Tym bardziej, że wszystkie koszty pokrywa właściciel terenu, na którym rośnie drzewo.

    - Warto do takich prac zatrudnić specjalistyczną firmę, która fachowo zajmie się pielęgnacją czy wycinką. Jej pracownicy najlepiej ocenią, czy należy np. użyć ciężkiego sprzętu albo czy jest to możliwe na danym terenie - mówi Eugeniusz Fizia z magistrackiego Wydziału Ekologii w Żorach.

    Sonda

    Czy uważasz, że właściciele i administratorzy budynków, ktorzy nie odśnieżaja chodników wzdłuż swoich posesji powinni płacić wysokie kary?

    • Zdecydowanie tak (69%)
    • Nie, chodniki to nie ich problem (23%)
    • Nie mam na ten temat zdania (7%)