Astrohunters: Kosmos na wyciągnięcie ręki... [ZDJĘCIA]

Astrohunters: Dawid Barteczko i Michał Witek od wielu lat z olbrzymią pasją obserwują niebo. Czasem wystarczy zwykła lornetka i bezchmurne niebo, aby coś ciekawego zobaczyć - mówią.

Astrohunters: Kosmos na wyciągnięcie ręki...

Kosmos jest fascynujący. Jego obserwacja to zawsze niesamowite przeżycie - mówią Michał Witek i Dawid Barteczko z Astrohunters. Mieszkańcy powiatu wodzisławskiego z zaciekawieniem obserwują niebo od wielu lat. Ze swoją pasją nie zamykają się przed światem. Próbują nią zarazić również pozostałych mieszkańców regionu. 
- Nie trzeba mieć niewiadomo jakiego sprzętu, aby podziwiać, to co się dzieje nad nami. Czasem wystarczy lornetka, no i bezchmurne niebo - dodają. 

Michał pochodzi z Pszowa, a Dawid z Rydułtów. Jednak poznali się dopiero kilka lat temu... przez internet. Wcześniej pasję rozwijali oddzielnie. - Od dzieciństwa pasjonował mnie kosmos i to co się tam dzieje. W dzieciństwie obserwowałem fantastyczne zjawiska na niebie, jak przelot komety Hale’a-Boppa, czy prawie całkowite zaćmienie słońca w 1999 roku. Oglądałem to bez teleskopów i sprzętu. Dopiero z czasem zacząłem na poważnie rozwijać zainteresowanie - tłumaczy Michał Witek. 

Czytał odpowiednie książki i publikacje. Pojawił się też pierwszy sprzęt. Była to lornetka, kupiona przez ojca na bazarze. Pierwszy teleskop otrzymał w prezencie z okazji 18. urodzin. Choć był z marketu, to już pozwalał na nieco dokładniejsze obserwacje nieba. Z czasem Michał rozwijał pasję. Kupował coraz więcej sprzętu. Zarejestrował się nawet w programie NASA, dzięki czemu mógł analizować zdjęcia wykonane przez teleskop Hubbl’a. 

Dla Dawida początek poważnej przygody z kosmosem był zupełnie przypadkowy. Zaczęła się od aplikacji na smartfona, która ukazywała m.in. układ planet.
- Kilka lat temu kolega przyniósł ciekawostkę, wersję demo tego programu. Zobaczyłem i zafascynowało mnie to, do tego stopnia, że po dwóch godzinach miałem już pełną wersję - tłumaczy Dawid Barteczko. Po miesiącu stał się posiadaczem pierwszej lornetki astronomicznej. Później przyszedł czas na teleskop oraz inny potrzebny sprzęt. Stworzył też bloga w których opisywał swoje obserwacje i za pomocą niego odezwał się do niego Michał. 

Znajomość przede wszystkim pozwoliła na wspólne obserwacje nieba, która łączy się z wyjazdami poza miejsce zamieszkania. - Do obserwacji nieba potrzebna jest ciemność. Niestety, wokół nas jest coraz więcej światła. Oświetlenie uliczne, migające reklamy, czy zabudowania nie pozwalają na pełną obserwację nieba. Często więc wyjeżdżamy w Beskid Żywiecki. Najlepszym miejscem jest Zwardoń. Stamtąd bardzo wyraźnie można oglądać niebo - tłumaczy Michał Witek. 

Dobrym miejscem do obserwacji nieba jest także województwo opolskie. Bez specjalnego planowania w ciągu 10 minut są w stanie zapakować cały samochód sprzętem i ruszyć na obserwacje (co przy ogromie sprzętu wydaje się wręcz niemożliwe w tak krótkim czasie). 
- Jednym z lepszych miejsc jest Kasprowy Wierch. Co roku staramy się tam być. Zabieramy sprzętu tyle ile jesteśmy w stanie unieść. Choć jedziemy tam kolejką, to nie jest to łatwa podróż. Jednak jeśli jest bezchmurne niebo, to widoki są nie do opisania - wtóruje Dawid Barteczko. Niezwykle trudno wymienić wszystkie zjawiska, jakie do tej pory wspólnie obserwowali na niebie (m.in. zorzę polarną nad Śląskiem). Na co dzień za pomocą specjalistycznego sprzętu śledzą układy planet, gwiazd. 
- To niezwykłe przeżycia. To co widzimy potrzebuje tysięcy lat, aby obraz dotarł do nas. Tak naprawdę cały czas obserwujemy przeszłość. Nie jesteśmy w stanie zobaczyć tego, co się dzieje teraz. Podam przykład. Słońce w astronomicznej skali jest oddalone od nas o 150 mln km. Jego światło, które pędzi z ogromną prędkością potrzebuje 8 minut, aby dotrzeć do nas. Gdyby nagle ono zgasło, to tak naprawdę, dowiedzielibyśmy się o tym dopiero po tych 8 minutach - przyznaje Michał. 

Wszystkie swoje obserwacje wnikliwie analizują, szukają detali, fotografują. Co najważniejsze, dzielą się tym na swojej stronie internetowej, ale nie tylko. Ze swoją pasją wychodzą do ludzi. Organizują warsztaty, zajęcia, czy wspólne obserwacje zjawisk, które dzieją się w kosmosie. Zorganizowali chociażby wspólne obserwacje zaćmienia Słońca i Księżyca. 
- Chcemy dzielić się swoją wiedzą i zachęcać ludzi do obserwacji nieba. Spotykamy się w szkołach z uczniami, czy z mieszkańcami miejscowości, które odwiedzamy. Okazuje się, że wcale nie tak mało osób interesuje to, co się dzieje nad nami. Ludzie są zainteresowani kosmosem, wielu z nich we własnym zakresie prowadzi obserwacje - opowiada Dawid Barteczko. 

Członkowie Astrohunters przyznają, że astronomia jest dla każdego. Niebo można podziwiać gołym okiem, lub za pomocą zwyczajnej lornetki. To w zupełności wystarczy na początek swojej przygody z astronomią.

ZOBACZ TEŻ: Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco z informacjami! [KLIKNIJ W LINK]

Obserwuj @arek_biernat

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.