Daniel Bueno nie strzelił bramki w Bełchatowie, Odra wróciła za to z bagażem trzech goli

Daniel Bueno nie strzelił bramki w Bełchatowie, Odra wróciła za to z bagażem trzech goli. (© fot. Jakub Jaźwiecki.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Nie udała się piłkarzom Odry przedświąteczna wyprawa do Bełchatowa. Wodzisławianie przegrali z PGE GKS tracąc aż trzy bramki. To pierwsza porażka podopiecznych Marcina Brosza od kiedy przejął on w grudniu zespół. Wcześniej Odra miała na koncie dwa zwycięstwa i pięć remisów.

- Każda seria kiedyś musi się skończyć, nie załamujemy się, musimy walczyć do końca - stwierdził po meczu Marcin Dymkowski. - Postaramy się zbudować nową serię od meczu z Ruchem. Widać było brak trzech naszych kluczowych zawodników.

Obie drużyny rozpoczęły to spotkanie nerwowo. Nic dziwnego, bo gospodarze przegrali ostatnie dwa spotkania i atmosfera w klubie zrobiła się dość gęsta, a przecież w Bełchatowie wciąż myślą o miejscu gwarantującym udział w europejskich pucharach. Z kolei Odra mimo solidnych wzmocnień nadal zajmuje miejsce w strefie spadkowej. Na dodatek goście przyjechali do Bełchatowa mocno osłabieni, bez trzech podstawowych zawodników Marcina Malinowskiego, Mauro Cantoro i Jacka Kowalczyka.

Rozkołatane nerwy szybciej opanowali podopieczni Rafała Ulatowskiego. Niejako balsamem na to była bramka strzelona przez Dawida Nowaka. Po zdobyciu gola bełchatowianie wypracowali jeszcze dwie dobre okazje do podwyższenia wyniku i potem animusz nieco przygasł, gra się wyrównała. Piłkarze Odry powoli wracali do równowagi, zaczęli atakować bramkę Łukasza Sapeli. Najlepszą okazję na wyrównanie miał tuż przez przerwą Daniel Bueno. Po dalekim wyrzucie z autu "zakotłowało" się w polu karnym gospodarzy, strzał Brazylijczyka zdołał jednak zablokować w ostatniej chwili Sapela.

Drugą połowę znowu lepiej rozpoczęli gospodarze i Arkadiusz Onyszko musiał po raz kolejny wykazać się swoimi umiejętnościami. Najpierw bramkarz Odry wygrał pojedynek sam na sam z Nowakiem, a chwilę później efektownie złapał piłkę po uderzeniu Janusza Gola. To było ostrzeżenie bełchatowian, które chyba zostało zlekceważona. Chwilę później ponownie obrońcy Odry dali się ograć i Onyszko musiał wyjmować piłką z siatki po uderzeniu Mateusza Cetnarskiego. Trzy minuty później bramkarz Odry skapitulował po raz trzeci.

Gospodarze kończyli to spotkanie w "10" po tym jak Kamil Poźniak zobaczył czerwoną kartkę. Wywołała ona wiele kontrowersji, ale jak się okazało sędzia miał rację.




Tak padały bramki

1:0 Dawid Nowak (15 min)

Po rzucie rożnym na strzał z 25 metrów zdecydował się Patryk Rachwał, po drodze przejął ją Dawid Nowak i mimo asysty dwóch obrońców pokonał bramkarza Odry.

2:0

Mateusz Cetnarski (72 min)

Grzegorz Kuświk trącił lekko piłkę umożliwiając przejęcie jej Cetnarowskimu. Pomocnik GKS nie atakowany wszedł w pole karne i bez problemu pokonał bramkarza Odry. 3:0 Dawid Nowak (76 min)

Cetnarski dostrzegł przed polem karnym Nowaka i zagrał do niego piłkę z własnej połowy. Nowak chciał chyba centrować, ale piłka wpadła do siatki.




PGE GKS Bełchatów - Odra Wodzisław
Bramki 1:0 Dawid Nowak (15), 2:0 Mateusz Cetnarski (71), 3:0 Dawid Nowak (75)
Widzów 3000

Sędziował Mariusz Trofimiec (Kielce)

GKS Sapela - Tosik, LacićI, Pietrasiak, Popek - Wróbel (82. Janus), Rachwał (78. PoźniakII83), Gol, Nowak - Cetnarski, Zakrzewski (61. Kuświk)

Odra: Onyszko - Velicky, MagdońI, Dymkowski, Kłos - PiechniakI, Kwiek, Brasilia (81. Chmiest), Kolendowicz (46. LuksikI) - GrzegorzewskiI(63. Woś), Bueno

Cracovia - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
Bramka 0:1 Remigiusz Jezierski (67)

I liga
KSZO Ostrowiec - Widzew Łódź 0:2 (0:2).
Bramki 0:1 Krzysztof Ostrowski (16), 0:2 Piotr Kuklis (27)





Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!