Hanysy 2014: Hanysem zostaje się dwa razy w życiu: albo z urodzenia, albo za zasługi dla Śląska. - Śląsk jest w nas, zawsze - mówiła Anna Popek, dziennikarka telewizyjna odbierając Hanysa 2014. POZNAJ WSZYSTKICH LAUREATÓW

Popularna prezenterka urodziła się w Bytomiu. Chwaliła kabaret Rak z Rudy Śląskiej za to, że popularyzuje w Polsce śląski humor i śląskie wartości. - Tak, śląskie wartości, choć wiem, że to może jest dziś niemodne - dodała. - Przywiązanie do rodziny, do miejsca, z którego wyszliśmy, do przyjaciół i ta pracowitość, to nas ukształtowało.

Gala z Hanysami odbyła się w Miejskim Centrum Kultury im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Nagrody wręczane są od 19 lat przez kabaret Rak. Od niedawna impreza, promująca Śląsk i Ślązaków, wpisuje się w radosne świętowanie Dnia Niepodległości.

Ze Śląska, z Kalet pochodzi kolejny laureat tegorocznych Hanysów - Piotr Polk, aktor i piosenkarz. Też komplementował kabaret Rak za śląskie poczucie humoru, z którym się utożsamia.

Ks. Krzysztof Bąk, dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej tłumaczył, że mama wprawdzie pochodzi z kieleckiego, ale zawsze czuł się hanysem. Nagrodę odbierał za troskę nad dziećmi niepełnosprawnymi.

Remigiusz Rączka z Wodzisławia Śląskiego sprawdził swoich przodków przygotowując drzewo genealogiczne. - Do siódmego pokolenia nie dokopołem się do żodnego gorola. Całe moje życie to Śląsk, cała moja familia to hanyse - zapewniał. Rączka, z wykształcenia hotelarz i pedagog, a z zamiłowania kucharz, znakomicie popularyzuje mowę śląską.

Gorące przyjęcie publiczność zgotowała Jerzemu Cnocie, aktorowi charyzmatycznemu, znanemu z serialu "Janosik", ze śląskiej sagi Kazimierza Kutza. - Jestem dumny, że jestem hanysem - przekonywał.

Laureatami Hanysów 2014 są także: Tadeusz Biedzki - biznesmen, dziennikarz, pisarz-podróżnik oraz prof. Tomasz Koszutski - chirurg dziecięcy i prof. Krzysztof Sodowski - ginekolog położnik, do niedawna przez długie lata związany z rudzkim szpitalem.

W minionych latach Hanysy odbierali m.in.: Lech Wałęsa, Jerzy Buzek, Zbigniew Religa, Adam Małysz, Jan Miodek, Franciszek Pieczka.

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    KASIA29 (gość)

    Z pełnym szacunkiem dla długodystansowych Radnych Miasta Chorzowa i Prezydenta. Przyczynili się oni przez ostatnie 25 lat, że 30 tysięcy Chorzowian wybrało bardziej korzystne warunki pracy i życia niż te panujące w naszym mieście. Chorzów przestanie być za kilka lat 100-tysięcznikiem, a młodzież dalej będzie wyjeżdżać. Reszta mieszkańców po prostu wymrze. Czy wydaje się komuś, że gdy wygra Marek Kopel i dotychczasowi samorządowcy, to nagle coś się zmieni. "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów" (Albert Einstein) Nie marnuj swojego głosu- włącz myślenie. ja zaglosuję na Olejniczaka:) serdecznie pozdrawiam

    enia (gość) (Ecik)

    Pamiętam jak mój ś.p. Dziadek, Ślązak od pokoleń, miał takie określenie "nabijany hanys" ,określało ono osobę, która się nie rozwija, nie uczy się niczego nowego, nie ruszy jedzenia, którego " mamulka " nie warzyła itp.;-)

    dziennikarz (gość)

    Nieostre zdjęcia, brak nazwiska prezenterki - to jakiś nowy "trynd" w tej suprredakcji?

    Ecik (gość)

    Za moich szkolnych lat, za nazwanie kogoś Hanysem, można było oberwać. To było obraźliwe. Teraz jest powodem do dumy... O tempora, o mores.