Historia katastrof górniczych, to od zarania część historii górnictwa węgla kamiennego. Liczby ofiar nie da się dokładnie oszacować. Setki. W okresie PRL dane na temat wypadków i ofiar śmiertelnych były tuszowane. Zobaczcie te szokujące dane. A braliśmy pod uwagę tylko takie wypadki, w których zginęło co najmniej 5 osób. Kliknij powyżej w "zobacz galerię" i przeczytaj o największych katastrofach górniczych na Śląsku i Zagłębiu [od XIX w. aż po czasy obecne].


Wiadomości

Komentarze (13)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

vvv (gość)

Kopalnia Miechowice, nie 26 czerwca a 26 maja 1976 roku. Jak się podaje informacje to powinny być rzetelne.

Opinia (gość) (alkoholik )

Na drogach ludzie giną, przez lenistwo polskiej policji. Giną masowo, codziennie, w dużej mierze ludzie niewinni,którzy jechali spokojnie np do pracy. Jakoś nikt nie potrafi zmusić policji do jakiejkolwiek pracy.

Ddd (gość)

Nikt nikogo nie zmusza do pracy w górnictwie... Praca jak każda inna... W każdej pracy jest zagrożenie... A górnicy to nie święte krowy...

alkoholik (gość) (lysy1972bb)

Na drogach kierowcy giną przez głupotę i brawurę. Jeździsz tym swoim złomem dwudziestoletnim bmw, to przecież widzisz co się dzieje na drogach. Chamstwo i arogancja. Do tego jeszcze pijani.

lysy1972bb (gość)

A ilu zawodowych kierowców ginie CODZIENNIE na drogach???!!!Ta liczba nie jest dla was zatrważająca???!!!

necavi (gość)

Z tą Ludmiłą to już przegięcie na całego. 200 ofiar to mit, który się rozpowszechnił w XIX wieku. Dostępne dane mówią o 16. Wystarczy poszukać...