Sołtys Bluszczowa ma w domu Mona Lisę... haftowaną

Irena Pielka ma zamiar jeszcze wyhaftować Damę z Łasiczką i Ostatnią Wieczerzę

Sołtys Bluszczowa ze swoim dziełem
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Sołtys Bluszczowa ze swoim dziełem (© Jacek Bombor)

We wtorek Irena Pielka, sołtys Bluszczowa (gmina Gorzyce) w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach odebrała w imieniu mieszkańców nagrodę za zdobycie tytułu Najpiękniejszej Wsi Województwa Śląskiego 2010. Pani sołtys nie kryje dumy, że to właśnie jej rodzinna miejscowość, której „szefuje” od ośmiu lat, zwyciężyła w tak prestiżowym plebiscycie.
Odwiedziliśmy panią Irenę w jej domu przy ulicy Krzywej. Okazuje się, że sołtysowa to nie tylko dobry gospodarz, ale osoba z niezwykłym hobby – to haft krzyżykowy. I właśnie tą niezwykłą metodą skopiowała słynną Mona Lisę, obraz autorstwa Leonarda da Vinci. Wisi na ścianie w pokoju gościnnym, tuż obok wisi obraz przedstawiający polowanie.

– Jednak z Mona Lisy jestem najbardziej dumna. To była bardzo czasochłonna robota, trwała gdzieś ze trzy miesiące. Wieczorami pracowałam, czasem po kilka godzin. Ale zawzięłam się – mówi nam pani Irena.
Ale na swoim koncie ma także portrety papieża Jana Pawła II, Jezusa na krzyżu.
– A wnukowi zrobiłam statek i konia w biegu. Mama mi zarzuca, że jej nie zrobiłam nawet papieża, a czasami naprawdę brakuje czasu – wylicza.


Obecnie pracuje nad portretem dziewczynki. Ma jednak w planach bardziej ambitne plany: jej marzeniem jest wykonanie kopii słynnej Damy z Łasiczką, także autorstwa Leonarda da Vinci. – To na pewno będzie jednym z moich kolejnych dzieł. Jestem przekonana, że zimą się zabiorę za robotę. Natomiast mąż mnie namawia
∨ Czytaj dalej

do wykonania kopii obrazu Ostatnia Wieczerza. Ten jednak jest znacznie większy i nakład pracy będzie nieporównywalny. Zastanawiam się, czy podołam – wyjaśnia nam pani sołtys.
Mówi, że haftowanie od wielu lat sprawiało jej przyjemność – kiedyś robiła serwety i obrusy. Natomiast haft krzyżykowy to już zdecydowanie wyższa szkoła jazdy. – To to mnie pasjonuje bardziej. Materiał dzieli się na kratki, po 10 milimetrów każda, i zapełnia nićmi, dobierając odpowiednie kolory. Trzeba mieć dużo cierpliwości i naprawdę dobre oko – mówi.

Komentarze (3)

avatar

Wybierz kategorię