Brakuje 40 cm! Nowa ulica Krzywa w Rogowie położona jest znacznie niżej niż wjazd na posesję mieszkanki

Arkadiusz Biernat
Arkadiusz Biernat
Na ulicy Krzywej w Rogowie jest znaczna różnica w poziomach drogi i wjazdu na posesję pani Marceliny Nowak
Na ulicy Krzywej w Rogowie jest znaczna różnica w poziomach drogi i wjazdu na posesję pani Marceliny Nowak Arek Biernat
Udostępnij:
Nawet 50 cm wynosi różnica pomiędzy nową nawierzchnią drogi a posesją pani Marceliny Nowak. Taka sytuacja ma miejsce przy ulicy Krzywej w Rogowie. Mieszkanka nie może korzystać ze swojego wjazdu i obarcza winą urzędników. Ci z kolei twierdzą, że to ona jest winna całemu zamieszaniu. Kto ma rację?

Ulica Krzywa w Rogowie znajduje się na terenie gminy Gorzyce w powiecie wodzisławskim. W tym roku Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Wodzisławiu Śl. podjęło się tam budowy kanalizacji sanitarnej. Tak jak to bywa w tego typu przypadkach następnie wykonawca inwestycji przystąpił do odbudowy drogi. Położono podbudowę, wylano jedną warstwę asfaltu, a później kolejną. Powstała droga z krawężnikami równa jak stół, jakiej tutaj nie było. Nie wszyscy są z tego zadowoleni i trudno się dziwić.

Jak u Barei. Jest nowa droga, brakuje wjazdu do posesji

Jest tylko jeden problem. Różnica w poziomach pomiędzy nawierzchnią jezdni, a jedną z posesji wynosi nawet 50 cm! Sprawny dorosły człowiek ma problem pokonać tego typu przeszkodę, a co dopiero samochód.

- Tylko dzięki uprzejmości sąsiada mogę wyjechać autem, bo przejeżdżam przez jego działkę - załamuje ręce pani Marcelina Nowak.

I dodaje. - Rok temu wykonałam ogrodzenie, zbudowałam bramę. Był to spory wydatek. Jeszcze nie spłaciłam zaległości za to, a już chcą mi to zlikwidować. Wjazd był moim zdaniem dostosowany do starej jezdni. W kółko powtarzano, że na ulicy Krzywej nawierzchnia ma być odtworzona, przez co rozumiem, że do stanu i poziomu jaki był wcześniej. Do jakiego wykonałam inwestycję - zwraca uwagę rozmówczyni.

Podkreśla, że jej niepokój wzbudził postęp prac już kilka tygodni temu. Zwróciła uwagę m.in. na różnicę w poziomach jezdni i jej posesji. To średnio ok. 40 cm.

- Pytałam się: co z wjazdem do mojej posesji? Od wszystkich słyszałam: proszę się nie martwić, wszystko będzie wyrównane i załatwione. Mówiono też, że to kwestia przełożenia kilku kostek, jak u sąsiadów... Dopiero przy układaniu pierwszej warstwy asfaltu, około dwa tygodnie temu, oświadczono mi, że wjazd do mojej posesji zostanie przebudowany. Nikt wcześniej mnie o tym nie informował! Nic nie podpisywałam. Jak się mogę na takie coś zgodzić? - słyszymy w Rogowie.

Sprawę opisała na czterech stronach A4 i wysłała m.in. do inwestora (PWiK), wykonawcy (Budexim) i Urzędu Gminy w Gorzycach. Poza słownymi ustaleniami, na piśmie odpowiedział tylko ostatni z urzędów. W pierwszym z pism UG w Gorzycach podkreślił, że inwestorem jest PWiK i tam "zgodnie z kompetencjami" przesłał pismo. Do wiadomości mieszkanki Rogowa dostarczono też list, w którym wójt zadaje pytanie PWiK, jak rozwikłano ten problem (z 24.10).

"Wszystko jest zgodnie z projektem"

Wykonawca inwestycji podkreśla, że wszystko jest zgodne z projektem. - Dochowaliśmy wszystkich obowiązków. Mieszkańcy mieli informację co do tego, kiedy będą prowadzone roboty. Prace prowadziliśmy tylko w pasie drogowym, bo odpowiadaliśmy za budowę jezdni. Tego wjazdu nie ruszaliśmy - słyszymy w firmie Budexim.

PWiK, czyli inwestor nie ma sobie nic do zarzucenia. Projekty na budowę kanalizacji i drogi uzyskały wszystkie stosowne pozwolenia.

Dodajmy, stara jezdnia była z poprzedniej epoki (politycznej). Nie posiadała odpowiedniego wyprofilowania, a przez to był problem z wodami opadowymi. Różnica pomiędzy wjazdami na posesje położone naprzeciw siebie wynosiły nawet pół metra. Dlatego też tak zaprojektowano drogę, aby to zniwelować. Projekt wykonano przed 2018 rokiem, a więc zanim mieszkanka ulicy Krzywej na swojej działce zbudowała nowe ogrodzenie, zjazd i bramę.

- Każdy zjazd powinien być uzgodniony z zarządcą drogi - słyszymy w Urzędzie Gminy w Gorzycach. Urzędnicy zgodnie podkreślają, że takiego uzgodnienia nie było ze strony mieszkanki.

Daniel Jakubczyk, wójt Gorzyc nie chciał się wypowiadać w tej indywidualnej sprawie. Jego zdaniem wiąże go tajemnica służbowa (w kontekście przypadku konkretnego mieszkańca). Przyznał jedynie, że sprawa odtworzenia drogi była omawiana na zebraniach sołeckich, a z mieszkańcami ulicy Krzywej spotykał się sołtys. Według jego wiedzy dokumentacja projektowa była też do wglądu.

W PWiK też słyszymy, że w sprawie inwestycji była omawiana na spotkaniu z mieszkańcami. - Było jasne, że odpowiednie wyprofilowanie drogi będzie niosło za sobą konieczność przebudowy wjazdów. To na siebie wziął inwestor, czyli PWiK. Mieszkaniec nie zapłaci nawet złotówki. Nie możemy jednak zagwarantować, że nie ruszymy nikomu wjazdu. O konieczności wykonania zjazdów informowaliśmy od miesięcy - podkreśla Marek Chrószcz z PWiK w Wodzisławiu Śl.

Przyznaje, że mieszkance już złożono kilka propozycji załatwienia problemu, a więc przebudowy wjazdu na koszt inwestora (różne warianty). - Nawet mieszkanka może zgłosić swoją firmę, której zlecimy roboty i za nie zapłacimy. Żadna z propozycji nie spotkała się z akceptacją, a problem mógł być już rozwiązany - słyszymy.

Urzędnicy zwracają uwagę, że wykonany w 2018 roku zjazd nieznacznie został podwyższony w porównaniu do tego, co było wcześniej. Dodają, że w chwili podłączenia kanalizacji sanitarnej do domu wspomnianej mieszkanki, i tak konieczne będzie rozkopanie części wjazdu. Ta praca może zostać wykonana na koszt inwestora.

- Mamy do czynienia z taką sytuacją, że część posesji zostanie rozkopana, ale tylko za jednym razem wykonany zostanie zjazd i przyłącze sanitarne i mieszkanka za roboty nie poniesie kosztów - słychać.

"Propozycji na piśmie nie było"

Pani Marcelina Nowak podkreśla, że w sprawie przebudowy zjazdu nikt się z nią nie kontaktował (poza rozmową przy układaniu pierwszej warstwy asfaltu). Nikt jej też nie poinformował, że wybudowana zostanie nowa droga.

- Nikt u mnie nie był w tej sprawie. Powtórzę, od sąsiadów, urzędników słyszałam, że droga zostanie odtworzona. Odtworzona, czyli do takiego stanu jaki był wcześniej. Czy byłam na spotkaniu w tej sprawie? O żadnym nie wiedziałam. Ze względu na sytuacje rodzinną jestem osobą mocno zapracowaną. Mam dwójkę dzieci, opiekuję się niepełnosprawnym bratem. Nie każdy musi być biegły w urzędniczych sprawach. Zjazd podwyższony? Jeśli tak to o kilka centymetrów. Obecnie różnica w poziomach to nawet 50 cm. Liczyłam, że ktoś przed wykonaniem inwestycji poinformuje o tym mieszkańców na piśmie. Zwłaszcza, jeśli w grę wchodzi przebudowa zjazdów i ingerencja w prywatną posesję - tłumaczy.

Dodaje, że nie rozważała do tej pory żadnej z propozycji, bo były przedstawione "ustnie", a nie na piśmie. A to według niej niczego nie gwarantuje. Zauważa, że jedna z nich dotyczyła wykonania schodów (przy furtce). To jej zdaniem nie może zostać zaakceptowane, bo w jej domu mieszka osoba z niepełnosprawnością, która ma problem z poruszaniem się właśnie po schodach.

- W tej sprawie odnosić się mogę tylko do tego, co jest na piśmie. Nie chcę się znaleźć znów w takiej sytuacji jak teraz, że ktoś co innego mówi, a potem co innego jest wykonywane - dodaje.

- Sytuacja jest skomplikowana. Urzędnicy i mieszkanka mają swoje racje. Wydaje się, że zawiodła komunikacja. Nie każdy musi być biegły w tego typu sprawach. Byłoby lepiej, jakby ktoś np. z urzędu tuż przed rozpoczęciem inwestycji osobiście lub na piśmie informował mieszkańców o planowanych pracach i konsekwencjach. Owszem, są spotkania i na nich sami zainteresowani mogą pytać o pewne kwestia. Jednak nie każdy może na nich być np. z przyczyn losowych - słyszymy od jednego z przedsiębiorców z regionu zajmujących się m.in. budową dróg.

W przyszłym tygodniu do mieszkanki Rogowa ma trafić pismo z PWiK. W nim znajdzie się kilka propozycji rozwiązania problemu wjazdu. Do sprawy będziemy wracać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mieszkaniec

Tak to jest jak robi się coś na "własną rękę" bez odpowiednich uzgodnień z Urzędem. Najlepiej winy szukać u wszystkich a nie u siebie i jeszcze trąbić na lewo i prawo jak to zostało się źle potraktowanym.

G
Grzegorz
26 października, 16:30, Mateusz:

Jeśli artykuł to prawda i były propozycje zrobienia wjazdu bez kosztów to zostawilbym Tej Pani wjazd taki jak ma... niech ma zrobiony super wjazd z 9m2 kostki brukowej bez możliwości wjazdu

Przed dziennikarzami mówią żeby być cacy. A w rzeczywistości nie ustala się nic na tzw "gębę" bo potem tak to wygląda.

M
Mateusz

Jeśli artykuł to prawda i były propozycje zrobienia wjazdu bez kosztów to zostawilbym Tej Pani wjazd taki jak ma... niech ma zrobiony super wjazd z 9m2 kostki brukowej bez możliwości wjazdu

Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie