Chata Staropolska w Mszanie: Nie było imprezy okolicznościowej. Klienci oczekiwali na odbiór zamówienia

Arek Biernat
Arek Biernat
Nie milkną echa po kontroli policji i sanepidu w Chacie Staropolskiej arc
Mszana: Nie byliśmy organizatorem żadnej imprezy okolicznościowej, na miejscu zastali (policjanci - red.) jedynie osoby oczekujące na zamówionego cateringu, w tym 6 osób dorosłych oraz 11 małych dzieci - czytamy w oświadczeniu Chaty Staropolskiej. W niedzielę restaurację w Mszanie skontrolowała policja i sanepid. Mundurowi oświadczyli, że przerwali trwającą imprezę okolicznościową nad ponad 20 osób, pomimo obostrzeń związanych z pandemią koronawriusa.

Mszana: Kontrola policji i sanepidu w Chacie Staropolskiej

W niedzielę (18.04) policja i sanepid skontrolowały Chatę Staropolska w Mszanie. Miało być to pokłosie wcześniejszych zgłoszeń do komendy. Według nich lokal - pomimo rządowych obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa - miał prowadzić normalną działalność i organizować imprezy okolicznościowe.

Efekt? W niedzielę (18.04) w godzinach popołudniowych przed restauracją pojawiły się liczne radiowozy - oznakowane i nieoznakowane. Z mundurowymi do środka lokalu weszli też przedstawiciele Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

- W trakcie kontroli policjanci ujawnili ponad 20 osób biorących udział w zaplanowanej imprezie okolicznościowej, z kolei przedstawiciele sanepidu ujawnili uchybienia w działaniu lokalu, co skutkowało wydaniem decyzji o natychmiastowym zaprzestaniu działalności polegającej na podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stole lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu oraz związanej z konsumpcją i podawaniem napojów. Decyzja opatrzona została rygorem natychmiastowej wykonalności - informowała Komenda Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śl.

Ustalenia policji mają potwierdzać m.in. obecne osoby w lokalu, a także - opublikowana na zdjęciu - przygotowana sala z zastawionym stołem.

Innego zdania są właściciele wspomnianej restauracji.

Chata Staropolska: Nie było imprezy okolicznościowej. Klienci oczekiwali na odbiór zamówienia

Restauracja zaprzecza policyjnej wersji wydarzeń. Wydała oświadczenie w którym "stanowczo sprzeciwia się tego typu nieprawdziwym stwierdzeniom" (całą treść publikujemy w galerii zdjęć).

- Po pierwsze wskazujemy, że nie byliśmy organizatorem żadnej imprezy okolicznościowej, na miejscu zastali (policjanci - red.) jedynie osoby oczekujące na odbiór cateringu, w tym 6 osób dorosłych i 11 małych dzieci - czytamy.

- Po drugie, klienci nie byli rozpłaszczeni, oczekiwali właśnie na skompletowanie zamówienia w drodze powrotnej z uroczystości kościelnej, nie zbliżali się nawet do stołów. Zgodnie z obowiązującymi przepisami mamy prawo wydawać posiłki na wynos. Tylko i wyłącznie z uwagi, iż klienci znaleźli się według Policji w niewłaściwym czasie przetrzymywani byli przez około 2 godziny, co wyraźnie wpłynęło negatywnie na przebywające tam malutkie dzieci - czytamy dalej.

Chata Staropolska podkreśla, że sala restauracyjna była pusta. I dodaje, że kontrola policji naraziła lokal na straty, bo sparaliżowała pracę kuchni, co uniemożliwiło wydawanie zamówień na wynos. Liczne radiowozy miały też odstraszyć innych klientów, którzy chcieli odebrać zamówione dania.

Dalej w oświadczeniu czytamy, że przeszukane zostały nawet pokoje hotelowe. Dwa z nich były zajęte, ale przez pracowników restauracji. Absurdem nazwano stwierdzenie policjantów, że podejrzana jest obecność ekipy sprzątającej.

- Ilość policjantów uczestniczących w akcji była absolutnie wstrząsająca i sprawiała wrażenie, jakby była to interwencja wymierzona w potężną grupę przestępczą - oświadczono.

Podkreślono również fakt współpracy wszystkich pracowników z policją i sanepidu, który miał nie stwierdzić uchybień w prowadzonej działalności.

Wyrażono też zdziwienie zachowaniem komendanta Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śl., który był osobiście na miejscu. Nie był umundurowany, przedstawił się jako komendant, ale nie okazał legitymacji służbowej, bo nie miał jej przy sobie (potwierdza to nagranie wideo z interwencji). Zwrócono uwagę, że mundurowi nie przedstawili podstawy prawnej do przeprowadzonej kontroli.

Podkreślono również, że restauracja nie otrzymała żadnej branżowej pomocy z Polskiego Funduszu Rozwoju. Przepisy o ograniczeniu działalności gospodarczej określane są jako niekonstytucyjne. Zwrócono uwagę, że przy ich wprowadzaniu - co stawia na skraju bankructwa wiele przedsiębiorstw - należało wziąć pod uwagę sytuację materialną pracowników i przedsiębiorców, zwłaszcza w kontekście zobowiązań finansowych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Lokal podkreśla, że cały czas prowadzi działalność na wynos.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie