Górnicy z kopalni Jankowice pojechali pomagać. W Warszawie oddadzą osocze i pomogą ciężko chorym na Covid 19

Arkadiusz Biernat
Arkadiusz Biernat
Górnicy z Jankowic pierwsi pojechali oddać osocze i pomagać najciężej chorym. To w tej kopalni przez kilka tygodni zmagano się z ogniskiem koronawirusa
Górnicy z Jankowic pierwsi pojechali oddać osocze i pomagać najciężej chorym. To w tej kopalni przez kilka tygodni zmagano się z ogniskiem koronawirusa arc
Zgodnie z zapowiedziami pierwsza grupa górników-ozdrowieńców pojechała do Warszawy. Nie protestować, ani nie negocjować z rządem. Pojechali czynić dobro. Pierwsi pojechali górnicy z kopalni Jankowice, gdzie kilka miesięcy temu borykano się z ogniskiem koronawirusa. Chcą pomóc najciężej chorym na Covid 19. W szpitalu MSWiA oddadzą osocze zawierające przeciwciała mogące uratować zdrowie, a nawet życie wielu innych osób. Zostaną też dokładnie przebadani.

Górnicy uratują ciężko chorych

Jako pierwsza pojechała grupa 7 górników z kopalni Jankowice. To tutaj odnotowano pierwsze poważne ognisko koronawirusa na Śląsku. W sumie infekcję potwierdzono u około 700 osób. W czwartek po godz. 4 rano ozdrowieńcy wyjechali do Warszawy sprzed bramy kopalni Jankowice. Chętnych do wyjazdu, oddania osocza i pomocy najciężej chorych nie trzeba było długo szukać.

- Byliśmy pierwszym ogniskiem zapalnym w górnictwie, a teraz pierwsi jedziemy do Warszawy pomóc. Chcemy pomóc najciężej chorym - powiedział jeden z górników.

To pierwsza, ale nie ostatnia grupa z Jankowic. Pojadą też ozdrowieńcy z pozostałych kopalni Polskiej Grupy Górniczej. Chętnych nie brakuje, a kolejne wyjazdy planowane są na przyszły tydzień. Ich osocze ma pomóc najciężej chorym na Covid 19.

Lekarze i górnicy razem

Wyjazd do Warszawy w szczytnym celu to wspólna inicjatywa związkowców Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” i medyków warszawskiego szpitala, pod hasłem „Nie hejtuję, bo ratuje”. Inicjatywa ta zrodziła się w połowie maja, w samym środku kampanii nienawiści skierowanej do dwóch grup zawodowych – medyków i górników właśnie.

Szpital MSWiA w Warszawie zaoferował, że kompleksowo przebada górników. Okazuje się bowiem, że pomimo iż przeszli oni w zdecydowanej większości chorobę bezobjawowo, to mogła zostawić ona ślady w ich organizmie. Badaniami m.in. serca, krwi, układu oddechowego mają to sprawdzić.

- W Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA pracuje od lat wielu wybitnych naukowców i klinicystów. Chcemy dzielić się tym, by nasze zasoby służyły jak największej liczbie pacjentów z całej Polski – podkreśla Iwona Sołtys, rzeczniczka prasowa CSK MSWiA w Warszawie. - Misją naszego szpitala MSWiA jest leczenie bez barier i my tą właśnie, zupełnie oddolną akcją społeczną możliwą dzięki otwartości serca osób związanych ze związkiem „Sierpień 80”, pragniemy pokazać, że deklaracje CSK MSWiA to nie tylko słowa – stwierdza Iwona Sołtys.

Górnicy zwracają uwagę na jeszcze jeden problem. Podkreślają, że inicjatywa nie zyskała wsparcia, ani poparcia rządu ani prezydenta i to pomimo wyraźnych apeli o to.

- Jako jedyna grupa zawodowa w Polsce odrabiamy dni wolne za oddawanie krwi. Jesteśmy niejako karani za niesienie pomocy. To powinno się zmienić - przyznaje jeden z górników.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie