Kultowe domy towarowe i sklepy w Wodzisławiu Śląskim. Pamiętacie?

Arek Biernat
Arek Biernat
Otwarcie Gwarka 22 lipca 1967 roku Zbiory Muzeum w Wodzisławiu Śl.
Dziś wodzisławianie bardzo chętnie wybierają się na zakupy do marketów i popularnych sieciówek. A jak było dawniej? Popularnością cieszyły się dom towarowy Gwarek, Nasz Dom, Diament czy Supersam. Zobaczcie na archiwalnych zdjęciach.

Gwarek. Zakupy i pokazy mody

Dokładnie 22 lipca 1967 roku otwarty został dom towarowy Gwarek. Znajdował się przy ulicy Kubsza w Wodzisławiu Śl., niedaleko Pałacu Dietrichsteinów. To była ówczesna galeria handlowa. To tutaj przed laty wodzisławianie przychodzili po odzież.

- Ciekawostką jest fakt, że w środku na schodach odbywały się pokazy mody. Choć czasem organizowano je na zewnątrz. Odzież nie tylko była szara, nie brakowało kolorów - wspominał kilka lat temu na łamach DZ Kazimierz Mroczek z Towarzystwa Miłośników Ziemi Wodzisławskiej.

Jak na tamte czasy, był to bardzo nowoczesny sklep. Można go porównać do obecnych galerii handlowych. Gwarek na ogół był bardzo dobrze zaopatrzony. Nic dziwnego, że od otwarcia cieszył się sporym zainteresowaniem klientów.

Po żarówkę do Naszego Domu

Od 1974 roku zakupy można było robić też w sklepie Nasz Dom (jego budowa kosztowała 10 mln zł i jak informowała wówczas prasa, został oddany do dyspozycji klientów 6 miesięcy przed terminem). W środku, na 900 metrach kwadratowych, były takie działy jak: meblarski, zmechanizowanych artykułów gospodarstwa domowego, radiowo-telewizyjny, sprzętu oświetleniowego i towarów dekoracyjnych. W tym samym roku w Wodzisławiu Śl. otwarto jeszcze jeden dom towarowy. Diament znajdował się przy ulicy 26 Marca (dzisiaj Dywyta).

Zakupy robiło się także w Supersamie. Jak wspominają wodzisławianie bywały długie kolejki. Między innymi dlatego, że nie było wówczas tylu sklepów co obecnie, a Wodzisław Śl. był wielkim miastem. Ważenie odbywało się za pomocą dobrze znanych wag z ciężarkami, a ekspedientki podliczając korzystały nie z kalkulatora, a z kartki z ołówkiem.

Na zakupy wodzisławianie wybierali się też na rynek. Był tam sklep dla młodych małżeństw, obok mrożonki. Natomiast w Rezedzie zamawiało się piękne bukieciki ślubne i nie tylko. Przy ulicy Konstancji znajdowała się drogeria, sklep z ziołami, ale przede wszystkim bar mleczny. Pierogi, naleśniki, kluski, kompot... Mniam!

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie