Po kilka godzin stoją w korkach na granicy z Czechami. Mieszkańcy mają problem z powrotem do domu po pracy

Arek Biernat
Arek Biernat
Mieszkańcy regionu stoją w długich kolejkach do pracy KPP Wodzisław
Kolejki na granicy z Czechami w Gorzyczkach mają po kilka kilometrów. Kierowcy na autostradzie A1 stoją po kilka godzin w oczekiwaniu na powrót do Polski. To problem dostaw, ale także mieszkańców przygranicznych miejscowości, którzy pracują w czeskich zakładach pracy. Są wykończeni długim oczekiwaniem w kolejkach, nie mają czasu nawet się wyspać przed kolejnym dniem w pracy.

Długie kolejki na granicy

Od kilku dni trwają kontrole na polskich granicach. Przywrócono je w związku z zagrożeniem epidemicznym spowodowanym koronawirusem. Kierowcy od początku alarmują, że kolejki mają po kilka kilometrów, a na wjazd do Polski trzeba odczekać nawet 6 godzin. To problem nie tylko osób odpowiedzialnych za przewóz towarów, wracających do kraju rodaków, ale przede wszystkim mieszkańców przygranicznych miejscowości, pracujących na co dzień w Czechach.

Jedną z takich osób jest Alan Szatyło z Wodzisławia Śląskim. Jak przyznaje, w Czechach pracuje po 12 godzin dziennie. Tymczasem powrót do domu autostradą A1, który do tej pory trwał kilkadziesiąt minut, teraz zajmuje od 2 do nawet 6 godzin. Wylicza, że Polakom pracującym w Czechach pozostaje ledwie kilka godzin na odpoczynek w domu. Ludzie są wykończeni. To problem mieszkańców powiatu wodzisławskiego, ale i Rybnika, Jastrzębia czy Żor.

- Stanowisko na którym jestem daje mi styczność z przeciętnie trojgiem tych samych ludzi, jest wyludnione bo zautomatyzowane - nie podajemy sobie wirusa jak "piątki" z osoby na osobę. Mamy pomiar temperatury na wejściu, płyny dezynfekcyjne co kilka kroków i poważne ograniczenia w kontakcie z innymi ludźmi. Ograniczono zjazdy z drogi głównej, a kontrola pracowników dojeżdżających w przeciwieństwie do innych to kwestia pokazania dokumentu i pojechania dalej. Stoimy w jednej kolejce z tirami, obcokrajowcami, ludźmi idącymi na kwarantannę. Zniecierpliwieni obywatele wychodzą z samochodów w korku - skąd pewność że nie dochodzi wtedy do zarażenia? - podkreśla Alan Szatyło.

W kolejkach ludzie spędzają po kilka godzin. Niektórzy zaskoczeni takim obrotem sprawy nie mają jedzenia czy nawet wody. Nie ma też gdzie załatwić potrzeb fizjologicznych.

Przy okazji Alan Szatyło dodaje, że wjazd do Czech odbywa się sprawnie i szybko.

Politycy interweniują

Nerwów nie kryją mieszkańcy. Wskazują, że osoby pracujące za granicą powinny być kontrolowane na osobnym pasie. Część osób wskazuje, że problem mogłoby rozwiązać dodatkowe przejście graniczne wyłącznie dla osób dojeżdżających do pracy.

- Wsłuchując się w głosy mieszkańców Wodzisławia Śląskiego i Powiatu Wodzisławskiego, zwracam się z prośbą o umożliwienie przekraczania granicy kraju na przejściu granicznym Gołkowice-Zawada, zgodnie z obowiązującymi procedurami. Znaczna liczba osób z obszarów przygranicznych, pracuje w zakładach w Okręgu Ostrawsko-Karwińskim. Ze względu na kontrole przygraniczne a także ograniczenia określone w Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 13 marca 2020 r. codzienny dojazd do pracy znacznie utrudnia funkcjonowanie całych rodzin. Pracownicy ze względu na wielogodzinne oczekiwanie w korkach nie mają możliwości spełniania swoich zawodowych obowiązków. W wielu przypadkach osoby te były zmuszone do wykorzystania urlopu wypoczynkowego ze względu na problemy z przybyciem do pracy na określoną godzinę. Proszę o pozytywne rozpatrzenie powyższej prośby. Proszę o tymczasowe przywrócenie przejścia granicznego Gołkowice-Zawada dla dobra naszej lokalnej społeczności - napisał prezydent Wodzisławia Śl. Mieczysław Kieca w liście do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

W sprawie interweniowali też wójtowie Gorzyc i Godowa. Bardzo wielu mieszkańców tych miejscowości pracuje w Czechach.

- Wojewoda śląski, z którym jesteśmy w stałym kontakcie, podjął już w tym temacie odpowiednie kroki - informuje z kolei senator Ewa Gawęda.

Do tematu będziemy wracać.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Po kilka godzin stoją w korkach na granicy z Czechami. Mieszkańcy mają problem z powrotem do domu po pracy - Żory Nasze Miasto

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

6 godzin to mało ja czekałem jedyne 13 po robocie w Gorzyczkach więc szału ni ma 8 roboty daje nam 21 plus na następny dzień dojazd godzina i zostają nam 2 godziny na resztę spanie mycie czas z rodziną itd szał pał fantastycznie to zorganizowali temu 98% polaków siedzi na L4 bo to jest nie do opisania. A co mi z przejazdu w Gołkowicach jak mieszkam Żory Rybnik itd tam gdzie jakby to powiedzieć nie po drodze zostaje nadal czekać po 13 godzin ?

G
Gość

Normalne jak tyle osób w tym samym czasie wraca

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3