Radlin: Nie żyje Alfred Kucharczyk. Był uczestnikiem trzech olimpiad. Wychował medalistę olimpijskiego w gimnastyce Leszka Blanika

Arek Biernat
Arek Biernat
Smutna wiadomość z Radlina. Nie żyje Alfred Kucharczyk, legenda radlińskiej gimnastyki. Trzykrotnie wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich. Jego wychowankiem jest Leszek Blanik, złoty i brązowy medalista olimpijski w gimnastyce. Alfred Kucharczyk zmarł na koronawirusa w szpitalu.

Radlin: Nie żyje Alfred Kucharczyk, legenda radlińskiej gimnastyki

Alfred Kucharczyk zmarł 2 grudnia w szpitalu. Chorował na Covid-19.

- Straszna wiadomość. Nie mogę się podnieść. Był dla mnie praktycznie bratem. Razem dźwigaliśmy ciężar Klubu Gimnastycznego w Radlinie. To zasłużony sportowiec, trener, działacz. Trzykrotny olimpijczyk, to mówi samo za siebie - mówi łamiącym się głosem Ludwik Blanik, prezes Klubu Gimnastycznego w Radlinie.

Alfred Kucharczyk pochodził z Radlina, skąd wywodzą się najlepsi gimnastycy w Polsce. Sam w wieku młodzieńczym zaczął trenować gimnastykę, bo do sali miał zaledwie parę metrów od miejsca zamieszkania. Wielokrotnie podkreślał, że wszystkie późniejsze sukcesy to zasługa "szkoły gimnastyki" w Radlinie. Reprezentował też TWF Katowice i Spartę Katowice.

Radlin: Nie żyje Alfred Kucharczyk. Był uczestnikiem trzech ...

Trzy razy reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpijskich: w Rzymie 1960, Tokio 1964 i Meksyku 1968. W Japonii z drużyną zajął 5 miejsce na 18 drużyn w wieloboju drużynowym. W tym zespole oprócz Kucharczyka byli też bracia Kubicowie: Mikołaj i Wilhelm - również z Radlina (trzeci z braci Sylwester też wystąpił na olimpiadzie).

To 32-krotny reprezentant Polski (1960-1967), mistrz kraju w wieloboju gimnastycznym (1961), 6-krotny mistrz na poszczególnych przyrządach: skok (1961, 1962, 1964, 1967), ćwiczenia wolne (1961, 1962). Był też uczestnikiem Mistrzostw Świata. W 1966 roku w Dortmundzie zajął wysokie piąte miejsce w wieloboju drużynowym.

Zasłużony Mistrz Sportu (1972), odznaczony m. in. brązowym Medalem za Wybitne Osiągnięcia Sportowe.

Wpisywał się w złoty okres gimnastyki w Radlinie, która tylko do1972 roku wypuściła w świat 12 olimpijczyków. Pozycja radlińskich gimnastyków w kraju spowodowała, że w Radlinie utworzono ośrodek przygotowań olimpijskich. Dla celów szkoleniowych w latach 1995 - 1998 wybudowano piękną jak na owe czasy salę treningową z zapleczem.

Alfred Kucharczyk: gimnastyk, trener, działacz. Trenował Leszka Blanika

Alfred Kucharczyk świętował sukcesy jako zawodnik, ale też jako trener. Wychował wielu znakomitych gimnastyków.

To pod jego skrzydłami ukształtował się Leszek Blanik. W 2000 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney zdobył brązowy medal, a osiem lat później w Pekinie stanął na najwyższym stopniu podium. To także wielokrotny medalista mistrzostw Polski, Europy i świata w gimnastyce.

Dość powiedzieć, że gdyby nie Alfred Kucharczyk to tych sukcesów by nie było. Tak jak całej kariery Leszka Blanika.

- W młodzieńczym okresie, zanim trafiłem do Gdańska, to był najważniejszy dla mnie trener. Miałem poważny kryzys w wieku 13 lat. Duże stany lękowe. Bałem się elementów na których wcześniej bez problemów ćwiczyłem. Trener Kucharczyk potrafił dotrzeć do zawodnika. Był cierpliwy, nie wywierał niepotrzebnej presji. Był zawsze przy zawodniku. To bardzo ważne. To dzięki niemu nie zakończyłem kariery w trudnym momencie - wspomina Leszek Blanik, medalista olimpijski z Sydney i Pekinu.

Podkreśla, że Alfred Kucharczyk zaszczepił w nim marzenia o występie na Igrzyskach Olimpijskich.

- Opowiadał z pasją i często z humorem o tych wszystkich wyjazdach. To były prawdziwe tournée po Stanach Zjednoczonych czy Japonii z meczami i pokazami. Przy okazji można było zobaczyć kawałek świata. Dobry duch, dobry człowiek. Jeden z najwybitniejszych gimnastyków w Polsce - dodaje Leszek Blanik.

Wybitny gimnastyk dzielił się doświadczeniem nawet wtedy, kiedy zakończył szkolenie, żeby spędzać więcej czasu z żoną w domu.

- Zawsze służył radą młodszym instruktorom i zawodnikom. Zawsze można było na niego liczyć - dodaje Ludwik Blanik.

Alfred Kucharczyk zasiadał też w zarządzie Klubu Gimnastycznego w Radlinie. Niemal do ostatnich dni był aktywny w działalności na rzecz klubu.

- Zawsze mu zależało na klubie. Żaden inny zawodnik nie podchodził do tego z taką troską. Nie interesowały go pieniądze, robił to wszystko bezinteresownie. Dzięki temu Klub Gimnastyczny w Radlinie przetrwał największy kryzys w latach 90. XX wieku i działa do dziś. Będziemy kontynuować jego dzieło - słyszymy w Radlinie.

Nie żyje Aleksander Doba

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie