Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Skład węgla z powiatu wodzisławskiego oszukał Polską Grupę Górniczą. Kupował węgiel na dane byłych klientów, później opał sprzedawał drożej

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Jak na razie nie wiadomo, jakie straty na nielegalnym procederze składu węgla poniosła Polska Grupa Górnicza.
Jak na razie nie wiadomo, jakie straty na nielegalnym procederze składu węgla poniosła Polska Grupa Górnicza. arc.
Z artykułu 286 kodeksu karnego, czyli pod kątem doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzania mieniem, a więc po prostu oszustwa, bo tak określa to kodeks karny prowadzone jest postępowanie w prokuraturze rejonowej w Wodzisławiu Śląskim. Śledczy prowadzą je przeciwko składowi węgla z powiatu wodzisławskiego, który miał oszukać Polską Grupę Górniczą.

Skład węgla z powiatu wodzisławskiego oszukał Polską Grupę Górniczą. Kupował węgiel na dane byłych klientów, później opał sprzedawał drożej

Śledczy wodzisławskiej policji pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, którego miał dopuścić się jeden ze składów węgla, mieszczący się na terenie powiatu wodzisławskiego. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń w śledztwie, skład węgla miał oszukać Polską Grupę Górniczą, od której kupował opał, wykorzystując do tego dane swoich byłych klientów.

Jak doszło do oszustwa? Wszystko wskazuje na to, że skład zebrał dane osób, które niegdyś jako osoby fizyczne kupowały u niego opał. Na nie zostały złożone fałszywe deklaracje do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków, bez której nie ma możliwości zakupu węgla, a następnie na te dane je zakupił. I choć nie to jest jak na razie głównym wątkiem sprawy, to śledczy nie wykluczają, że i to wezmą pod lupą.

- Wątek wykorzystania danych osobowych jest w chwili obecnej badany i niewykluczone, że w tym zakresie zostanie wszczęte śledztwo - mówi prok. Marcin Felsztyński, szef Prokuratury Rejonowej w Wodzisławiu Śląskim, który dodaje, że wówczas może ruszyć postępowanie z artykułu 190 kodeksu karnego, w myśl jednego z ustępów którego mówi się o odpowiedzialności karnej za podszywanie się pod inną osobę.

Na ten moment śledztwo prowadzone jest jednak wyłącznie pod kątem popełnienia przestępstwa z artykułu 286 kodeksu karnego, mówiącego o oszustwie. Poszkodowaną w tym przypadku jest PGG, która straciła pieniądze. Chodzi o różnicę w cenie węgla sprzedawanego korporacjom, a klientom indywidualnym. Dla tych drugich opał jest tańszy.

I właśnie to wykorzystał skład węgla. Ten rzekomo kupował go w imieniu swoich klientów, do celów prywatnych, a następnie miał sprzedawać go po zdecydowanie wyższych cenach rynkowych.

- Podmiotem oszukanym jest PGG. Spółkę wprowadzono w błąd i wyłudzono od niej węgiel po preferencyjnych cenach, który powinna sprzedać w wyższej cenie. Dlatego prowadzone jest postępowanie - wskazuje prok. Marcin Felsztyński.

Jak dużą skalę osiągnął "przekręt" podwodzisławskiego składu węgla? Dane ilu osób mogły zostać nielegalnie wykorzystane? I ostatecznie jak duże straty poniosła na tym Polska Grupa Górnicza? Tego na ten moment nie wiadomo. Odpowiedzi na pytania szuka wodzisławska Prokuratura.

Wiadomo natomiast, że sam szwindel wyszedł na jaw bardzo przypadkowo. Na trop oszustów, PGG skierowała jedna z osób, której dane zostały w nielegalny sposób wykorzystane.

- Do sklepu Polskiej Grupy Górniczej zgłosił się klient, który poinformował, że otrzymał na maila świadectwo jakości węgla - tłumaczy Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG, który dodaje, że byłaby to naturalna kolej rzeczy, gdyż taki certyfikat jest normą podczas zakupu węgla.

Tyle, że ta osoba nigdy nie kupowała węgla od Polskiej Grupy Górniczej. I właśnie to skłoniło spółkę do przyjrzenia się tej sprawie. - Została przeprowadzona kontrola, po której ustalono, że ktoś skradł dane osobowe - wyjaśnia Tomasz Głogowski.

Oszukana PGG, sprawę zgłosiła organom ścigania. Najpierw zajęła się nią wodzisławska policja, a kiedy ta uznała, że popełnienie przestępstwa jest bardzo prawdopodobne, powiadomiła o niej tamtejszą prokuraturę. Na ten moment toczy się postępowanie.

- Śledczy prowadzą dochodzenie pod nadzorem prokuratury. Obecnie trwają przesłuchania osób, które miały być potencjalnymi nabywcami opału. Sprawa ma charakter rozwojowy. Ze względu na dobro śledztwa nie udzielamy większej ilości informacji - mówi asp. szt. Małgorzata Koniarska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wodzislawslaski.naszemiasto.pl Nasze Miasto