Sośnierz: Rząd powinien przedłużyć lockdown. Jeśli ważniejsza będzie rocznica smoleńska, to będzie jakaś satyra

Marcin Zasada
Marcin Zasada
Andrzej Sośnierz, śląski poseł Porozumienia (PiS)
Andrzej Sośnierz, śląski poseł Porozumienia (PiS) PTWP
Uważam, że w tym tygodniu, przed 9 kwietnia rząd powinien ogłosić przedłużenie lockdownu. Do 9 kwietnia epidemia nie będzie na pewno przyduszona na tyle, by było bezpiecznie. Nie ma co budować fałszywych nadziei. Mam nadzieję, że ta data - 9 kwietnia nie ma związku z rocznicą smoleńską, która przypada dzień później - mówi Andrzej Sośnierz, śląski poseł Porozumienia (PiS), były szef NFZ.

Zbliża się kres lockdownu. Są efekty?
Lockdown w praktyce nie jest zbyt surowy. Może teoretycznie, ale w praktyce niewiele zmienia w naszym codziennym życiu w czasie epidemii, poza pewnymi dodatkowymi ograniczeniami. Efekty? Zapewne będą, bo każde ograniczenie wpływa na transmisję wirusa. Bieżący lockdown wystarczy, by epidemia trochę przyhamowała, ale nie spodziewam się szybkiego spadku zakażeń do takiego poziomu, by można było luzować restrykcje do końca tygodnia.

Dodatkowe obostrzenia? Na przykład na Śląsku?
Niewiele dadzą. Obostrzenia są, a ludzie żyją jak żyli. Co jeszcze można zamknąć w gospodarce? Sklepy? Można by całkowicie zamknąć kościoły. Ale akurat Kościół postarał się dostosować do wprowadzonych ograniczeń.

Czyżby? Mam tu kilka absurdalnych wypowiedzi hierarchów, które świadczą o czym innym. Zacytować?
Rozumiem, że są pojedyncze naganne przykłady, ale większość księży jednak dba o stosowanie się do ograniczeń. Ja w ogóle uważam, że skuteczny lockdown wymagałby pozamykania wszystkiego, łącznie z kościołami. To wszystko jednak jest na pół gwizdka. Rząd walczy z epidemią pr-owo, społeczeństwo już tych wszystkich komunikatów nie słucha. Do takiego stanu doprowadzono nieudolną walką z covidem. Dla mnie niewybaczalny jest brak choćby rozważenia innych modeli tłumienia epidemii w jej trakcie. Fakty są takie, że jesteśmy dziś w światowej czołówce jeśli chodzi o zgony w czasie trwania trzeciej fali. To jest monstrualna statystyka, która obciąża rząd. A skutki społeczne tego całego bałaganu? Nawet sobie nie wyobrażamy.

9 kwietnia kończy się lockdown. Co będzie 10 kwietnia?
Będzie 10 kwietnia. Sobota.

A co w sobotę?
Uważam, że w tym tygodniu, przed 9 kwietnia rząd powinien ogłosić przedłużenie lockdownu. Do 9 kwietnia epidemia nie będzie na pewno przyduszona na tyle, by było bezpiecznie. Nie ma co budować fałszywych nadziei. Mam nadzieję, że ta data - 9 kwietnia nie ma związku z rocznicą smoleńską, która przypada dzień później.

No tak, przypadkowa zbieżność dat.
Gdyby było inaczej, byłoby to najbardziej żałosne. Walka z epidemią uzależniona od rocznicy smoleńskiej? Żadna rocznica nie jest tego warta. Z tym że rozmawiamy o czymś wciąż tylko hipotetycznym.

Co jeśli 9 kwietnia rząd zafunduje nam weekend wolny od ograniczeń, a nowe zaordynuje od poniedziałku, 12 kwietnia? Z powodu Smoleńska.
Taka koncepcja to byłaby jakaś satyra. Mam nadzieję, że zostaną wyciągnięte wnioski z błędów przeszłości i ktoś nadgorliwy nie zakreślił lockdownu do 9 kwietnia, byleby nie podpaść. To by znaczyło, że państwo naprawdę nie działa.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie