Trudna sytuacja Odry Wodzisław. "Wieloletnie zaniedbania doprowadziły klub do ściany". Pomóc chce Socios, ale klub nie odpowiada na pytania

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Piłkarze Odry Wodzisław od kilku miesięcy mają nie dostawać wynagrodzeń.
Piłkarze Odry Wodzisław od kilku miesięcy mają nie dostawać wynagrodzeń. Piotr Chrobok
Udostępnij:
Odra Wodzisław jest pod ścianą. Tak przynajmniej sytuację finansowo-organizacyjną klubu określają jego władze. Trzecioligowy zespół od kilku miesięcy nie płaci zawodnikom. Drużyna prosi o pomoc kibiców i udziałowców. Swoje wsparcie zaoferowali członkowie stowarzyszenia Socios, ale wygląda na to, że szefostwo Odry nie jest nim zainteresowane.

Trudna sytuacja Odry Wodzisław. "Wieloletnie zaniedbania doprowadziły klub do ściany". Pomóc chce Socios, ale klub nie odpowiada na pytania

Nie ulega poprawie sytuacja Odry Wodzisław. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestie organizacyjne i finansowe 9. drużyny trzeciej grupy, III ligi. Wprawdzie w ostatnim czasie wydawało się, że klub pod wodzą nowego zarządu powoli wychodzi na prostą, to fakty okazują się być zgoła inne.

Władze klubu w oficjalnym liście, który skierowały do kibiców wprost przyznają, że Odra ma kilkumiesięczne zaległości względem występujących w niej piłkarzy. Wskazują również, że zespół na skraj zaprowadziły nieodpowiednie działania kolejnych zarządów.

- Wieloletnie zaniedbania w sferze organizacyjnej doprowadziły nasz ukochany klub do ściany. Nie jest możliwe funkcjonowanie klubu na dotychczasowych zasadach - wyjaśniają sytuację Odry kibicom, członkowie rady nadzorczej Dumy Wodzisławia.

Jak zauważa jednak zarząd trzecioligowca nie jest niemożliwe, żeby klubu nie wyprowadzić na prostą. Władze Odry mają mieć już plan naprawczy. Jego szczegółów jednak nie zdradzają.

- Dla dobra Odry chcemy współpracować z kibicami, miastem, udziałowcami, zawodnikami i resztą ludzi dla których ten klub wiele znaczy - tłumaczy rada nadzorcza Odry, której członkowie zaznaczają, że pomóc ma w tym między innymi przeprowadzany obecnie w klubie audyt.

Jednocześnie szefostwo klubu zdaje sobie sprawę, że realizacja planu naprawczego nie będzie łatwa, między innymi ze względu na wspominane przez nich zaniedbania poprzedników.

- Ze względu na braki w dokumentacji, zadłużenie i nadszarpniętą reputacje klubu ma (zarząd - przyp. red) bardzo często związane ręce w kluczowych sprawach - zaznaczają przy Bogumińskiej.

Lekarstwem na finansowe bolączki Odry ma być pomoc miasta. Klub co prawda nie znalazł się w gronie beneficjentów dotacji na sport, gdyż ten dotyczył wyłącznie drużyn, w których trenują dzieci i młodzież, ale nadal ma szansę - i ogromną chrapkę - na otrzymanie pieniędzy z dotacji na rzecz promocji miasta, łącznie opiewającej na 300 tysięcy złotych.

- Doszło do spotkania władz miasta - prezydenta Mieczysława Kiecy i wiceprezydent Izabeli Kalinowskiej - z przedstawicielami klubu: prezesem Tomaszem Stolarskim, wiceprezesem Adrianem Kuźmą oraz członkami rady nadzorczej: Dariuszem Kozielskim, Zenonem Rekiem i Dawidem Tatarczykiem. Rozmowa dotyczyła zbliżającego się przetargu na promocję miasta, planów klubu, a także obchodów jego 100-lecia - wylicza Klaudia Bartkowiak, rzecznik prasowa Urzędu Miasta w Wodzisławiu.

Wizyta władz Odry w magistracie było jednak bardziej luźna wymiana spojrzeń nt. klubu, niż oficjalną dyskusją, na której nie zapadły żadne istotne decyzje.

Pomocy, również finansowej Dumie Wodzisławia chce udzielać także powołane niedawno stowarzyszenie sympatyków klubu Nasza Odra Socios. Fani Odry deklarują chęć działania w symbiozie z zarządem klubu, ale nie dostrzegają chęci współdziałania w drugą stronę.

Świadczyć ma o tym chociażby brak rzetelnego przedstawienia faktów na temat sytuacji w klubie. Członkowie stowarzyszenia Nasza Odra chcieli podczas rozmowy z prezesem Tomaszem Stolarskim odpowiedzi na nurtujące ich pytania, ale ich nie uzyskali.

Nasza Odra Socios pytała między innymi o oficjalnych udziałowców klubowej spółki, o plany dotyczące sztabu szkoleniowego, jak również o oczekiwania władz klubu wobec nich samych. Na żadne z tych pytań Odra nie odpowiedziała.

- Pomoc ze strony kibiców i członków SOCIOS nie może być udzielana, jeśli nie będziemy częścią klubu i nie będziemy otrzymywać jakichkolwiek informacji o sytuacji w klubie. Nie wyobrażamy sobie przekazywania pomocy materialnej bez szeroko rozumianej transparentności w działaniach klubu - przedstawia swoje stanowisko stowarzyszenie Nasza Odra w liście do Tomasza Stolarskiego prezesa Odry, w którym Socios sugeruje, że przynajmniej jeden z członków stowarzyszenia powinien wejść w skład zarządu lub rady nadzorczej ekipy z Bogumińskiej.

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie