Wodzisław Śl.: Kilkanaście osób protestowało przed Urzędem Miasta przeciwko podwyżkom czynszu w mieszkaniach komunalnych

Arek Biernat
Arek Biernat
Mieszkańcy protestowali przed Urzędem Miasta Arek Biernat
"Stop podwyżkom", "Wodzisław to nie Warszawa" - takie banery pojawiły się popołudniu przed wejściem do głównego budynku Urzędu Miasta w Wodzisławiu Śl. Przed magistratem protestowało kilkanaście osób przeciwko podwyżce czynszu w mieszkaniach komunalnych. Protestujących w holu budynku przyjęła zastępca prezydenta Izabela Kalinowska. To na jej ręce przekazano petycję z podpisami. Nie brakowało uwag mieszkańców. W odpowiedzi usłyszeli z czego wynika podwyżka. Zapewniono ich, że temat czynszu i podwyżek będzie poruszony na przyszłej sesji Rady Miasta.

Wodzisław Śl.: Kilkanaście osób protestowało przed Urzędem Miasta przeciwko podwyżkom czynszu w mieszkaniach komunalnych

Przed wejściem do głównego budynku Urzędu Miasta od strony ulicy Bogumińskiej zawisnęła biało-czerwona taśma z ulotkami informującymi o spacerze mieszkańców przeciwko podwyżce czynszów w mieszkaniach komunalnych. Przy drzwiach pojawiły się dwa duże banery: "Stop podwyżkom" i "Wodzisław to nie Warszawa".

W czwartek (21.01) po godz. 16 kilkanaście osób niezadowolonych z decyzji władz miasta protestowało przed magistratem. Powód? Od marca czynsz w mieszkaniach komunalnych wzrośnie o 50 gr za metr kwadratowy.

Wodzisław Śl.: Kilkanaście osób protestowało przed Urzędem M...

- Jest pandemia, ludzie mają ciężko z pieniędzmi, a tutaj jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia dowiedzieliśmy się o podwyżce czynszu w mieszkaniach komunalnych. Napisałem o tym na portalu społecznościowym. To poruszyło wielu ludzi. Dzwonili, pisali i pytali o sprawę. Wielu mieszkańców pyta dlaczego są podwyżki i dlaczego akurat w czasie pandemii - powiedział Grzegorz Grabowski, jeden z inicjatorów protestu.

Przed magistratem zebrała się skromna grupa kilkunastu osób, ale poparcie dla protestu jest większe. Świadczy o tym petycja podpisana przez około 200 mieszkańców. Jak usłyszeliśmy, kolejne listy jeszcze krążą wśród wodzisławian.

Protestujący podkreślali, że ze względu na pandemią koronawirusa i problemy finansowe wielu osób, można było wstrzymać się z decyzją o podwyżce.

- Mieszkańcy tak naprawdę nie wiedzą dlaczego ta podwyżka jest. Nie otrzymali żadnego uzasadnienia. Tak się nie postępuje. Rozumiem wzrost opłat o inflację, ale nie dwukrotnie więcej - dodał Alan Szatyło.

Protestujący przekazali petycję zastępcy prezydenta Wodzisławia Śl.

Po dłuższej chwili, a także po próbach wejścia do Urzędu Miasta, protestujący zostali zaproszeni przez sekretarza miasta Zbigniewa Gamzę do budynku. W holu na parterze czekała na nich zastępca prezydenta Izabela Kalinowska. Uczestnicy protestu domagali się spotkania z prezydentem Mieczysławem Kiecą, ale jak im przekazano, nie mógł zejść ze względu na trwające spotkania.

Zobacz wideo ze spotkania mieszkańców z zastępcą prezydenta Izabelą Kalinowską.

Izabela Kalinowska zapowiedziała, że sprawa czynszu w mieszkaniach komunalnych i podwyżki zostanie poruszona podczas najbliższej sesji Rady Miasta. Zapewniła, że każdemu chętnemu zostanie udzielona - w razie potrzeby - odpowiedź na piśmie.

- To podwyżka pierwsza od 2011 roku, czyli praktycznie po 10 latach. W międzyczasie była jedna waloryzacja w ubiegłym roku, która wynosiła 11 groszy za metr kwadratowy - tłumaczyła Izabela Kalinowska.

Mieszkańcy zwracali, że poziom czynszów w ocenie mieszkańców nie odpowiada do standardu i jakości usług. Z kolei zastępca prezydenta nie zgadzała się z zarzutami i odpowiadała, że na sesji zostanie dokładnie opisane co się składa na opłaty. Wskazała, że na comiesięcznym rachunku do opłaty przez mieszkańca czynsz tak naprawdę stanowi ok. 30 proc., a reszta opłaty niezależne od miasta.

Zapowiedziała prezentację zestawienia z którego ma wynikać, że w porównaniu do mieszkań spółdzielczych czy wspólnot mieszkaniowych, czynsz w stosunku do jakości w mieszkaniach komunalnych nie jest wcale duży. Tłumaczyła również, że wspomniana podwyżka jest konieczna, aby zapewnić przynajmniej taki poziom usługi jaki jest obecnie. Mówiła o drożejącej energii, kosztach pracy, co przekłada się na wzrost kosztów remontu.

- Jeżeli mamy mniej pieniędzy, to remontów nie będzie, albo będzie ich mniej. To oznacza, że mieszkania będą w gorszym stanie, czego nikt nie chce - usłyszeli mieszkańcy.

Protestujący wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec podwyżek. Na ręce Izabeli Kalinowskiej przekazano też petycję z podpisami.

Rząd przyspiesza luzowanie obostrzeń

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie