Pijany rowerzysta dwa razy w ciągu godziny wpadł w ręce wodzisławskiej policji. Wydmuchał ponad 2, a potem 3 promile. Zapłaci 5 tys. złotych

Piotr Chrobok
Piotr Chrobok
Miejsce pierwszej i drugiej kontroli rowerzysty dzieli kilka kilometrów.
Miejsce pierwszej i drugiej kontroli rowerzysty dzieli kilka kilometrów. arc.
Łącznie pięć tysięcy złotych mandatu zostało nałożone na 45-letniego rowerzystę z powiatu wodzisławskiego, który wsiadł na swój jednoślad "po kielichu". Mężczyzna został dwa razy ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. zł. Oba "zarobił" w ciągu... godziny!

Pijany rowerzysta dwa razy w ciągu godziny wpadł w ręce wodzisławskiej policji. Wydmuchał ponad 2, a potem 3 promile. Zapłaci 5 tys. złotych

Niewyciąganie wniosków nigdy nie kończy się pozytywnie. Przekonał się o tym 45-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego, którego sporo będzie to kosztowało. I to dosłownie, bo w jego przypadku wiąże się to z konsekwencjami finansowymi.

Mężczyzna dwa razy w ciągu jednego dnia, ba w ciągu godziny został zatrzymany przez dwa różne patrole drogówki. Policjantom zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku "nie spodobało się", że rowerzysta porusza się jednośladem pod wpływem alkoholu. Wątpliwości co do tego, że tak jest za każdym razem nie pozostawiał alkomat.

- Badanie alkomatem wykazało ponad 2 promile - mówi o pierwszej kontroli 45-latka asp. szt. Małgorzata Koniarska, oficer prasowa KPP w Wodzisławiu Śląskim, która dodaje, że miała ona miejsce na ul. Wiejskiej w Wodzisławiu i zakończyła się nałożeniem na mężczyznę mandatu w wysokości 2,5 tysiąca złotych.

Godzinę później rowerzysta został zatrzymany kilka kilometrów dalej, w Gorzyczkach, na ul. Kopalnianej. Tam procedura powtórzyła się. 45-latek znów podpadł mundurowym, którzy przebadali go alkomatem. Ten wskazał jednak inny wynik niż przy pierwszym badaniu. Wcale nie był jednak niższy.

- Tym razem mężczyzna miał już 3 promile - informuje asp. szt. Małgorzata Koniarska, dodając, że znów nałożono na niego mandat. Ponownie w wysokości 2,5 tysiąca złotych.

Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w drodze popijał sobie alkohol. To tłumaczyłoby także dlaczego pokonanie kilku kilometrów rowerem zajęło mu aż tyle czasu. W normalnych okolicznościach, trasę z ul. Wiejskiej w Wodzisławiu, na ul. Kopalnianą w Gorzyczkach powinno się bowiem pokonać w ciągu niespełna pół godziny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wodzislawslaski.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie